1. Strona główna
  2.  / 
  3. Blog
  4.  / 
  5. Nie smartfon: recenzja elektrycznego sedana Xiaomi SU7 Max
Nie smartfon: recenzja elektrycznego sedana Xiaomi SU7 Max

Nie smartfon: recenzja elektrycznego sedana Xiaomi SU7 Max

Szarpnięcie. Ostre jak sierp boksera. Bezlitosne i ciche, jak uderzenie ninja. Co to było? Przyspieszenie superelektrycznego sedana Xiaomi SU7 Max w trybie Sport+.
Zaledwie trzy lata od zera do pełnej produkcji — jak ci się to podoba, Elon Musk? W końcu to twoje pomysły. Twoje technologie.

Szewc i cukiernik

Iwan Kryłow, rosyjski bajkopisarz, napisał kiedyś: „To kłopot, gdy szewc piecze placki, a cukiernik naprawia buty — robota nie pójdzie dobrze”. Przykład? Technologiczny gigant Apple spędził dekadę nad swoim samochodem elektrycznym, a Project Titan się wypalił. Co więc robisz tutaj, Huawei?

Albo chwila — przepraszam — Xiaomi. Wciąż mi się mylą.

Czy oni nie powinni robić telefonów i gadżetów? Niech się tego trzymają. Po co skakać na główkę do wysokiego ryzyka i niskich marż w branży samochodowej? Szczury odgryzą wam ogon, jak szczupakowi z bajki Kryłowa, który ośmielił się polować na myszy w kocim spichlerzu.

Ale sława Elona Muska najwyraźniej nikomu nie daje spokoju. Dlatego Huawei uruchomił Aito z Seres Group, a Xiaomi poszło jeszcze dalej, tworząc rzekomo opracowanego od podstaw, w pełni oryginalnego elektrycznego sedana.

The Xiaomi SU7 Max electric sedan, front three-quarter view

Arkusz specyfikacji: poznaj Xiaomi SU7 Max

  • Model: Xiaomi SU7 Max
  • Moc silnika: 495 kW (664 hp)
  • Pojemność akumulatora: 101 kWh
  • Opony: Pirelli P Zero
  • Oprogramowanie: Xiaomi HyperOS 1.1.2

Porschesla czy Teslorsche?

Czy to Porschesla czy Teslorsche? Weź Model S i Taycana, zmiksuj — ale nie wstrząsaj. Nadwozie jest opływowe, niemal anonimowe, a jednak stylowe, ze śliską sylwetką (deklarowany współczynnik oporu poniżej 0.2) i chowanym tylnym skrzydłem.

Wygląda kompaktowo, ale jest pokaźne: rozstaw osi 3-meter i całkowita długość 5 meters stawiają go w tej samej klasie co obecne BMW 5 Series. A w Chinach kosztuje jak Tesla Model 3 — od około $30,000 za SU7 z napędem na tylne koła, do $42,000 za SU7 Max.

The Xiaomi SU7 Max in profile, showing its retractable rear wing

Samochody Xiaomi nie są oficjalnie sprzedawane poza Chinami — cóż, nie do końca. Ten konkretny SU7 Max w najwyższej wersji wyposażenia został sprowadzony do Rosji przez moskiewską firmę E.N.Cars. Oczywiście nieoficjalnie, co oznacza, że interfejs jest po chińsku i nie ma nawigacji.

Ale co jest na miejscu? Obłędne przyspieszenie

W trybie Comfort SU7 Max jest spokojny — 0-100 km/h w około 6.5 sekundy. Przestaw jednak wybierak jazdy w stylu manettino na Sport, a elektronika odkręca kurek. W Sport+ samochód podaje natychmiastowy prąd do uzwojeń stojana bez jakiegokolwiek opóźnienia. W języku elektroniki wszystko sprowadza się do czasu narastania impulsu: im bardziej stromy, tym lepiej, a tutaj reakcja przypomina idealną falę prostokątną. Naciśnij pedał i jest tak, jakby w tył uderzył cię pociąg towarowy.

The steel and aluminium structure of the Xiaomi SU7 body

Stalowe części są wyróżnione kolorem (czerwony – ultrawytrzymałe), a progi, tylny moduł podłogi, przednia poprzeczka, podpory słupków i panel pod tylną szybą są aluminiowe

Jedyny raz, kiedy poczułem tak nieludzkie przyspieszenie, był za kierownicą Porsche 918 Spyder mniej więcej dekadę temu. To prędkość owada, nie ssaka.

918 także potrafił hamować

Ale 918 potrafił też odpowiednio hamować. Hamowanie Xiaomi jest bardziej dramatyczne: pod obciążeniem nurkuje do przodu, szybko uruchamia wysokoczęstotliwościowy ABS, odpuszcza, a potem znów wgryza się w asfalt. Z przodu są stałe zaciski Brembo z wentylowanymi, perforowanymi tarczami; z tyłu podstawowe pełne tarcze z pływającymi zaciskami.

The single-piece rear floor module pressed by a 9,500-ton press

Tylny moduł jest wytwarzany jednym uderzeniem prasy 9,500-tonowej. Programowane odkształcenie podczas uderzenia zapewniają crash boxy i belki poprzeczne z przodu oraz z tyłu

A jednak — sam fakt, że porównujemy tego niedrogiego debiutanta chińskiej marki technologicznej z ekskluzywnym Porsche, sam w sobie zdumiewa.

Kto więc pomógł?

Dziennikarze to sprawdzili. Zespołem projektowym kieruje Tianyuan Li, który wcześniej pracował przy BMW iX. Nadwozie SU7 zaprojektował James Key, znany z ultraaerodynamicznej koncepcji Mercedes-Benz Vision EQXX. Obaj mają prawdziwe doświadczenie z najwyższej półki w tej branży.

The front and rear motors of the Xiaomi SU7 Max

Tylny silnik, jak zwykle, jest mocniejszy niż przedni — odpowiednio 275 i 220 kW. Rozkład masy między osiami to idealne 50:50, kinematyka zawieszenia nie dopuszcza skręcania wywołanego przechyłem. Pozostaje tylko dopracować oprogramowanie sterujące.

A konsultantem projektu SU7? Nikt inny jak legendarny Chris Bangle. W promocyjnym filmie Xiaomi spaceruje wokół samochodu w żółtych sneakersach i mówi: „To jest samochód produkcyjny? Świetny design — naprawdę imponujący.” Później próbuje, niezgrabnie, driftować nim na torze testowym.

The stator of the Xiaomi SU7 synchronous motor

Stojan silnika synchronicznego jest nawinięty prostokątną miedzianą szyną, przekładnia redukcyjna jest jednostopniowa

Kabina, która niczego nie udaje

I wiecie co? Design robi wrażenie. Kabina też. Jakość wnętrza jest znakomita: miękkie panele drzwi, przyciski dające satysfakcję przy naciskaniu, precyzyjne przeszycia na skórze ekologicznej. Materiały nie udają czegoś, czym nie są — wysokiej jakości syntetyki, żadna krowa ani drzewo nie ucierpiały, tylko ropa i gaz.

The inverted cell-to-body battery pack of the Xiaomi SU7

Akumulator to odwrócony CTB (cell-to-body) i jest chroniony 36 patentami: prostokątne baterie są włączone w strukturę nośną nadwozia i zdają się wyrastać z dna w dół, z zaworami bezpieczeństwa niczym stalaktyty. Aerogel dla lepszego odprowadzania ciepła, ponad dziesięć warstw zabezpieczeń wysokiego napięcia – konstrukcja jest bezpieczna po rozgrzaniu do 55˚C

Zaskakująca ergonomia

Okazuje się, że takie rzeczy można zrobić dobrze od samego początku. Klamki są konwencjonalne, a nie wysuwane, mimo tego ultraniskiego współczynnika oporu. Kierownica dobrze leży w dłoniach, wymaga nieco ponad dwóch obrotów od oporu do oporu i nie zasłania ani ekranów, ani przycisków — a przyciski są wszystkie fizyczne.

Główny ekran jest w zasięgu ręki. Tylko włącznik świateł awaryjnych irytująco umieszczono na suficie, a zamiast wewnętrznych klamek drzwi są niezgrabne elektroniczne przyciski.

The physical controls on the Xiaomi SU7 steering wheel

Ekologicznie: stylowo, ergonomicznie, z wysoką jakością. Szczególne podziękowania za prawdziwe przyciski i pokrętła na kierownicy

Menu jest intuicyjne, choć znalezienie ustawień audio i komputera pokładowego zajęło mi chwilę. Wystarczyło wykonać przeciągnięcie w dół, jak w smartfonie, na odpowiednich ikonach ekranu.

The energy consumption breakdown on the Xiaomi SU7 trip computer

Komputer pokładowy podaje pełne rozbicie zużycia energii: ile poszło na jazdę, klimatyzację i resztę. Średnio wychodzi 21-23 kW h/100 km i realne 400-500 km na pełnym ładowaniu akumulatora

Dwadzieścia pięć głośników i za dużo basu

System audio, dumnie oznaczony logo Xiaomi, naprawdę ma moc — może nawet zbyt dużą. Na rockowych utworach i ciężkim popie, jak „Bad Guy,” Billie Eilish, bas wprawia panele drzwi w drżenie; w jazzie i klasyce brakuje mu finezji. Jest za to przetwarzanie przestrzenne Dolby Atmos, które zasila 25 głośników przez system multimedialny oparty na Qualcomm Snapdragon 8295.

The instrument display of the Xiaomi SU7 in its retracted position

Po wyłączeniu wyświetlacz instrumentów odwraca się, odsłaniając zaślepkę z sylwetką samochodu

Co nie działa poza Chinami

Niestety chińskie serwisy streamingowe są w Rosji bezużyteczne, a zaawansowany pakiet jazdy półautonomicznej także nie działa poza Chinami. Wersje z napędem na tylne koła mają pojedynczy układ Nvidia Orin i polegają wyłącznie na radarze, kamerach oraz sonarze. Max jest poważniejszy: dwa procesory zapewniające 508 TOPS, plus jednostka lidar Hesai AT128 na dachu, jak w Li Auto L9.

The roof-mounted lidar and sensor suite of the Xiaomi SU7 Max

Lidar, trzy radary, 11 kamer HD i 12 sonarów: dokładnie rozpoznają otoczenie, w tym światła stopu i sygnalizację świetlną

A mimo to świetnie się nim jeździ

SU7 jest naprawdę przyjemny za kierownicą. W trybie Comfort układ kierowniczy jest intuicyjny i lekki, z minimalnym tramliningiem. A komfort jazdy? Znakomity. Zawieszenie pneumatyczne wygładza małe nierówności bez bujania, z gracją pochłania ostre uderzenia i radzi sobie z progami zwalniającymi pokonywanymi w tempie — wszystko na 21-inch kołach.

The centre console control panel of the Xiaomi SU7

Prawdziwy przycisk start-stop, bardzo miło. Z tego pilota można wybrać poziom zawieszenia albo podnieść spojler – wszystko w czterech opcjach

Dwie prasy 9,500-tonowe

Kluczem do tego dopracowania jest stalowo-aluminiowe nadwozie, o bardzo wysokich naturalnych częstotliwościach rezonansowych. Dlaczego mam być gorszy od Muska, który zamówił największe giga-prasy w branży — mniej więcej tak pomyślał założyciel Xiaomi, Lei Jun. Zamówił w firmie Haitian z Ningbo dwie izotermiczne prasy 9,500-tonowe i współopracował system 60 maszyn wykonujących 433 procesy.

The steering column stalk that selects P-R-N-D in the Xiaomi SU7

Stylowa dźwignia przy kolumnie kierownicy odpowiada za P-R-N-D

Pracowali nawet z metalurgami, aby stworzyć i opatentować nowy stop aluminium o nazwie Titan, z dodatkami magnezu, żelaza, manganu, strontu, cyrkonu, hafnu, cynku, lantanu — a nawet tlenku tytanu.

The front seats of the Xiaomi SU7 with rear passenger tablets

• Fotele są wygodne, wentylacja skuteczna i cicha. Przydałby się masaż.
• Do oparć dla pasażerów z tyłu można przymocować specjalne tablety

Dziewięćdziesiąt kilogramów metalu w 100 milisekundach

Po co cały ten wysiłek? Bo podwozie wykorzystuje wysokociśnieniowe odlewanie ciśnieniowe. Dziewięćdziesiąt kilogramów roztopionego Titana, przy 700°C, wypełnia formę w 100 milisekund, a dynamika przepływu jest optymalizowana przez sieci neuronowe. Jeden skok prasy tworzy cały tylny panel podłogi i zastępuje 72-częściowy zespół. Efekt to 840 spawów mniej, redukcja masy o 17% i o 2 dB niższy hałas w kabinie — przy oszałamiającej sztywności skrętnej 51,000 Nm/deg.

The rear seats of the Xiaomi SU7

Po pięciometrowym samochodzie można by oczekiwać więcej miejsca z tyłu, ale osoby o najdłuższych nogach nie będą tu siedzieć wygodnie.

SU7 sprawia wrażenie solidnego. I cichego, mimo bezramkowych szyb z jednowarstwowego szkła. Czasem słychać delikatny syk — być może falowniki albo łożyska wirników kręcących się nawet do 21,000 rpm.

The pull-out refrigerator in the Xiaomi SU7

Temperaturę w wysuwanej lodówce 4.7L można wybrać z menu

Krytyka? Oczywiście

Po pierwsze, samochód wydaje się niewyszkolony w kontrolowanych poślizgach. Oficjalnie przechodzi test łosia ISO 3888-2 przy 82 km/h, ale w ciasnych zakrętach opony wcześnie piszczą, przód nagle odpuszcza, a samochód niezgrabnie wpada w nadsterowność.

Po drugie, różnica między trybami osiągów jest zbyt duża. Czas 0-100 wynoszący 6.5 sekundy w Comfort wydaje się ospały, gdy ten sam samochód w Sport+ potrafi zejść poniżej trzech sekund. Być może gdzieś w chińskim menu ukryto limit mocy.

The glass roof of the Xiaomi SU7

Szklany dach próbuje powiększyć przestrzeń, paski są mocowane stalowymi podkładkami

Po trzecie, pedał przyspieszenia mógłby być lżejszy i bardziej komunikatywny; męczy, zwłaszcza w trybie one-pedal. Hamowanie rekuperacyjne jest mocne — do 0.36g bez hydrauliki — ale odczucie hamowania przy wysokiej prędkości nie jest spójne.

The front luggage compartment of the Xiaomi SU7

Przedni bagażnik mógłby być większy, ale pod nim znajduje się pakiet dwóch chłodnic.

Po czwarte, boczne podparcie fotela jest przesadnie agresywne: w teorii świetne, ale fotel wbija się w żebra nawet podczas łagodnej zmiany pasa.

Po piąte, buczenie ostrzegające pieszych poniżej 20 km/h resetuje się za każdym razem, gdy wyłączasz samochód, i trzeba je od nowa ręcznie wyłączać.

The trunk of the Xiaomi SU7 with its narrow opening

Bagażnik przypomina piórnik z wąskim otworem, ale pod podłogą jest pojemny schowek, a oparcia łatwo się składają
The underfloor storage compartment of the Xiaomi SU7

Po szóste, tylne siedzenia. Ultracienki akumulator 120 mm nadal podnosi podłogę, więc siedzi się z kolanami zbyt wysoko.

Większość z tego to problem z oprogramowaniem

Ale — i to duże ale — prawie wszystkie te zastrzeżenia, od drugiego do piątego, można by naprawić oprogramowaniem. Xiaomi regularnie wypuszcza aktualizacje OTA, jesteśmy teraz na wersji 1.2.3, a nawet strojenie podwozia może być w nich ujęte. Do tego jednak samochód musi być w Chinach i mieć wszystkie oryginalne części: SU7s z aftermarketowymi reflektorami, na przykład, nie zdołały się zaktualizować z powodu niezgodnych numerów seryjnych.

The frameless exterior mirrors of the Xiaomi SU7

Lusterka zewnętrzne są lekko przesunięte do tyłu, ale niemal nie mają ramek.

Tak wygląda życie w erze smartfona na kołach. I tu pojawia się ogromna przewaga Xiaomi: własne oprogramowanie i kompetencje interfejsowe, a także technologia akumulatorów — kluczowa dla urządzeń mobilnych, teraz wykorzystana ponownie w EVs. Akumulator SU7 Max produkuje CATL, ale Xiaomi posiada 36 patentów związanych z jego konstrukcją.

The servo-driven charging hatch of the Xiaomi SU7

Pokrywa jest sterowana serwomechanizmem, złącza GB/T służą do AC i DC

Wirniki przy 35,000 rpm

To samo dotyczy silników: zbudowane przez UMC i Inovance na bazie istniejących konstrukcji, ale współopracowane z Xiaomi. Limit wirnika wkrótce wzrośnie do 25,000 rpm, a inżynierowie Xiaomi chcą więcej — dla nadchodzącego SU7 Ultra opracowują hipersilniki kręcące się do 35,000 rpm. Przy tej prędkości, jak śpiewał Vladimir Vysotsky, ziarnko piasku zmienia się w pocisk. Stalowe wirniki z osadzonymi magnesami trwałymi mogłyby się rozerwać, dlatego owija się je w wstępnie naprężone rękawy z włókna węglowego, a potem utwardza laserami.

The rear floating brake calipers with solid discs on the Xiaomi SU7

Tylne pływające zaciski z pełnymi tarczami (pierwszy slajd) — takie sobie towarzystwo dla przednich czterotłoczkowych Brembo
The front Brembo brake caliper of the Xiaomi SU7 Max

To nie jest całkiem nowa technologia — wynaleziono ją niedawno na Zachodzie — ale Chińczycy już produkują ją masowo.

Przyszłość jest podłączona

Z czasem firmom technologicznym będzie tylko łatwiej wejść do branży samochodowej. Chiny są pełne dostawców z rozwiązaniami pod klucz. Wystarczy jasny cel, sprawny zespół i budżet około $1.5 miliarda. Voilà — albo jakikolwiek jest mandaryński odpowiednik — i popyt na SU7 szybuje. Pięćdziesiąt tysięcy zamówień rozeszło się w 30 minut. Zrobotyzowany pekiński zakład Xiaomi, wcześniej terenowa fabryka BAIC, buduje teraz 10,000 sztuk miesięcznie i skaluje produkcję w kierunku celu 200,000 sztuk.

The three-motor Xiaomi SU7 Ultra

Trójsilnikowy Xiaomi SU7 Ultra będzie sprzedawany klientom dopiero po szkoleniu: ponad 1500 hp, mniej niż dwie sekundy do “setki” i maksimum 360 km/h

SU7 może wciąż nie dorównywać Zeekr 001 popularnością w Rosji — Zeekr jest przestronniejszy i bardziej SUV-owy, podczas gdy SU7 ma ciaśniejszą kabinę i bagażnik jak piórnik. Ale kolejny model Xiaomi, crossover MX11, jest w drodze.

Za dziesięć albo piętnaście lat, kto wie: być może imperium gadżetów Lei Juna przebije się do pierwszej piątki światowych producentów samochodów.

The Xiaomi SU7 Max at the end of the test

Szczupak ma zęby

Stare bajki Kryłowa są więc nieaktualne. Okazuje się, że ten chiński technologiczny szczupak ma zęby — i płuca — i może jeszcze pożreć koty z branży samochodowej. SU7 jest gotowy do startu. Prosimy zapiąć pasy.

Życzymy miłego lotu.

Zdjęcie: Xiaomi | Leonid Gołowanow

To jest tłumaczenie. Oryginalny artykuł można przeczytać tutaj: Nie telefon: Gołowanow o samochodzie elektrycznym Xiaomi SU7 Max

Zastosuj
Proszę wpisać swój adres e-mail w polu poniżej i kliknąć „Subskrybuj”
Zapisz się i otrzymaj pełne instrukcje dotyczące uzyskania i korzystania z międzynarodowego prawa jazdy, a także porady dla kierowców za granicą