1. Strona główna
  2.  / 
  3. Blog
  4.  / 
  5. Pojedynek supersamochodów: Lamborghini Huracan, Mercedes-AMG GT S, Porsche 911 Turbo S i Nissan GT-R
Pojedynek supersamochodów: Lamborghini Huracan, Mercedes-AMG GT S, Porsche 911 Turbo S i Nissan GT-R

Pojedynek supersamochodów: Lamborghini Huracan, Mercedes-AMG GT S, Porsche 911 Turbo S i Nissan GT-R

Zebranie tej czwórki razem przypomina kompletowanie obsady złożonej z gwiazd — każdy z tych samochodów jest legendą. Lamborghini Huracan, zachwycający wyglądem; luksusowy Mercedes-AMG GT S; klasyczne Porsche 911 Turbo S; oraz potężny Nissan GT-R. Wszystkie znalazły się tutaj, aby zmierzyć się ze sobą bezpośrednio.

Wykresy prędkości wszystkich czterech supersamochodów na torze Moscow Raceway, zarejestrowane przez VBox Sport

Prędkości samochodów na torze Moscow Raceway (konfiguracja FIM) według odbiornika GPS VBox Sport

Nissan GT-R

  • 0—250 km/h: 20,8 s
  • Czas okrążenia: 1 min 52,624 s

Nissan GT-R otwiera zestawienie imponującym stosunkiem ceny do osiągów. Jego 3,8-litrowy silnik V6 z dwiema turbosprężarkami rozwija 540 KM i rozpędza samochód do 100 km/h w 2,8 sekundy. Mimo wszystkich wad — w tym niezbyt dobrej izolacji akustycznej — GT-R zapewnia za tę cenę niezwykle emocjonujące wrażenia.

Nissan GT-R w alei serwisowej toru Moscow Raceway
Nissan GT-R nadal jest szybki na prostej. Jednak na torze seryjny samochód wydaje się nie na swoim miejscu. Szczególnie w takim towarzystwie
Jasne skórzane wnętrze Nissana GT-R
Nissan GT-R

Odświętny odcień przypominający suknię ślubną zaskakująco dobrze pasuje do brutalnego wnętrza Nissana, a jasna skóra jest przyjemniejsza w dotyku niż czarna. Fotel jest bardziej miękki niż w pozostałych samochodach i ma najmniej regulacji, ale siedzi się w nim wystarczająco wygodnie.

Przełączniki ustawień podwozia Nissana GT-R na konsoli środkowej
Wnętrze Nissana GT-R

Formalnie GT-R oferuje dziewięć kombinacji ustawień podwozia; w praktyce jest ich siedem. Z ustawień układu napędowego korzysta się właściwie z dwóch: oszczędny tryb Save przydaje się jedynie na powrotnym okrążeniu do alei serwisowej, a całkowite wyłączenie systemu stabilizacji jest zabronione warunkami gwarancji.

Wybierak sześciobiegowej zautomatyzowanej skrzyni BorgWarner w Nissanie GT-R
Konsola środkowa sportowego Nissana GT-R

Sześciobiegowa zautomatyzowana skrzynia BorgWarner jest słabym punktem GT-R nawet wtedy, gdy działa prawidłowo. Zmiany biegów trwają długo, a w trybie wyścigowym czasem towarzyszy im nieprzyjemne szarpnięcie. Nie ma też prawdziwego trybu ręcznego: przy maksymalnych obrotach skrzynia i tak sama zmienia bieg na wyższy.

Tylne siedzenia Nissana GT-R
Tunel środkowy z wybierakiem biegów Nissana GT-R

Z tyłu Nissana jest więcej miejsca nad głową niż w Porsche, ale żeby dało się sensownie ułożyć nogi, pasażer z przodu musi przesunąć się jeszcze bardziej do przodu.

Nissan GT-R na wadze
Wnętrze Nissana GT-R

Nissan jest nie tylko najcięższym samochodem w grupie, lecz także najbardziej dociążonym z przodu: prawie 55% jego masy przypada na przednie koła, podczas gdy w Mercedesie jest to 47,6%.

Bagażnik Nissana GT-R
Silnik VR38DETT pod maską sportowego coupé Nissan GT-R

Tak wykończony bagażnik w samochodzie kosztującym pięć milionów rubli nie cieszy oka. Z drugiej strony jest to element walki z nadmierną masą.

Porsche 911 Turbo S na torze
Takie wykończenie bagażnika rozczarowuje.

Porsche 911 Turbo S

  • 0—250 km/h: 18,3 s
  • Czas okrążenia: 1 min 48,081 s

Następny jest sztandarowy przedstawiciel świata supersamochodów. Porsche 911 Turbo S imponuje mocą 560 KM, przyspieszeniem do 100 km/h w 3,5 sekundy oraz prędkością maksymalną bliską 316 km/h. Twarde zawieszenie i hałas mogą jednak niektórych odstraszyć.

Porsche 911 Turbo S widziane z przodu pod kątem
Oznaczenia linii startu i mety wydają się dla Porsche 911 Turbo S bardziej naturalne niż linie rozdzielające pasy na miejskich ulicach
Kabina Porsche 911 Turbo S
Porsche 911 Turbo S i Nissan GT-R

Wnętrza podstawowej Carrery i dwukrotnie droższego 911 Turbo S są niemal nie do odróżnienia. Wielokierunkowo regulowane fotele można bez dopłaty zamienić na lekkie fotele kubełkowe.

Kierownica i łopatki PDK w Porsche 911 Turbo S
Wnętrza podstawowej Carrery i dwukrotnie droższego 911 Turbo S są niemal identyczne.

Skrzyni PDK nie trzeba uczyć zmiany biegów, choć przyjemniej byłoby wrzucać wyższy bieg, pociągając łopatkę do siebie, a nie odwrotnie.

Przyciski Sport i Sport Plus na konsoli Porsche
Łopatki zmiany biegów przy kierownicy i przyciski sterujące

Przyciski Sport i Sport Plus uruchamiają odpowiednie ustawienia układu napędowego oraz zawieszenia. PDCC — Porsche Dynamic Chassis Control — aktywuje czynne stabilizatory, dzięki którym Turbo S niemal się nie przechyla i nie nurkuje przy hamowaniu. W prawym górnym rogu znajduje się przycisk PAA, Porsche Active Aerodynamics, który wysuwa tylne skrzydło i rozwija spojler pod zderzakiem.

Tylne siedzenia Porsche 911 Turbo S
Konsola środkowa

Można żartować z przydatności tylnych siedzeń w Porsche, ale miejsca jest tam więcej, niż mogłoby się wydawać.

Komora silnika Porsche 911 Turbo S, w której widać jedynie wentylatory chłodzenia
Tylne siedzenia Porsche

Silnik 911 Turbo nie cieszy ani oka — w każdym coupé serii 991 pod pokrywą widać jedynie parę wentylatorów — ani ucha: turbodoładowany sześciocylindrowy bokser brzmi mało muzycznie.

Lamborghini Huracan na torze
Silnik Porsche 911 Turbo

Lamborghini Huracan

  • 0—250 km/h: 17,3 s
  • Czas okrążenia: 1 min 50,380 s
Lamborghini Huracan na zwykłej drodze
Huracan jest świetny na zwykłych drogach!

Nie potrzebujesz toru wyścigowego, aby być szczęśliwym za kierownicą Lamborghini: Huracan znakomicie czuje się na zwykłych drogach.

Kabina Huracana z fotelami wykończonymi zamszem
Najbardziej emocjonującymi samochodami w grupie są Lamborghini i Mercedes

W środku Lamborghini nadal wszystko jest nietypowe, ale nic już nie odpada — jakość wreszcie osiągnęła odpowiedni poziom. Fotel jest bardzo twardy i brakuje mu podparcia bocznego; w zakręcie ratuje tylko przyczepne zamszowe obszycie.

Zestaw wskaźników Huracana z włoskimi oznaczeniami
Wnętrze Lamborghini

Press. Olio, Temp. Olio, Batteria, rząd przełączników. Technicznie Huracan może w dużej mierze powtarzać Audi R8, ale atmosfera za kierownicą jest w stu procentach włoska.

Motocyklowe sterowanie kierunkowskazami na kierownicy Huracana
Rząd przełączników

Ten samochód przypomina motocykl, i to nie tylko przez szalone przyspieszenie — nawet kierunkowskazy obsługuje się tak jak w jednośladzie.

Suwak Anima na pionowym ramieniu kierownicy Huracana
Ten samochód przypomina motocykl nawet sposobem obsługi kierunkowskazów

Suwak na pionowym ramieniu kierownicy w dwóch kliknięciach przechodzi z drogowego ustawienia Strada do wyścigowego Corsa, jednocześnie regulując układ napędowy, zawieszenie i siłę wspomagania kierownicy.

Oryginalne przełączniki i elementy Audi na konsoli środkowej Huracana
Suwak na pionowym ramieniu kierownicy

Na pochyłej konsoli środkowej znajduje się mieszanka specjalnie zaprojektowanych elementów i przełączników z różnych modeli Audi.

Czerwona osłona przycisku rozrusznika Huracana
Konsola środkowa

Uruchomienie silnika wymaga podniesienia czerwonej osłony nad przyciskiem. Poniżej znajduje się dźwignia włączająca bieg wsteczny w zautomatyzowanej skrzyni LDF (Lamborghini Doppia Frizione). Nie ma osobnego przycisku jazdy do przodu: pierwszy bieg wybiera się przez pociągnięcie prawej łopatki.

Cyfrowy wyświetlacz wskaźników Huracana
Aby uruchomić silnik, trzeba podnieść czerwoną osłonę nad przyciskiem.
Wyświetlacz Huracana pokazujący mapę nawigacji
Prawa łopatka przy kierownicy.

Ekran informacyjny Lamborghini nie ma tutaj najwyższej rozdzielczości, ale grafika robi wrażenie. Może zamieniać miejscami prędkościomierz i obrotomierz albo oddawać przestrzeń dodatkowym menu, w tym mapie nawigacji.

Huracan z uniesionym przodem dzięki hydraulicznemu układowi podnoszenia
Ekran informacyjny Lamborghini

Do 70 km/h Huracan potrafi stanąć na palcach: przód unosi się o cztery centymetry, co bardzo przydaje się podczas przejeżdżania przez próg zwalniający.

Pokrywa silnika Huracana z widoczną kolejnością zapłonu cylindrów
Przy prędkościach do 70 km/h Huracan może stanąć na palcach: przód podnosi się o cztery centymetry, na przykład podczas pokonywania progów zwalniających

I kto inny niż Lamborghini umieściłby kolejność zapłonu cylindrów w widocznym miejscu?

Mercedes-AMG GT S na torze
Kto inny niż Lamborghini umieściłby tabliczkę z kolejnością zapłonu tam, gdzie naprawdę można ją zobaczyć?

Mercedes-AMG GT S

  • 0—250 km/h: 20,5 s
  • Czas okrążenia: 1 min 52,090 s

Zamiast wysokoobrotowego wycia V10 niczym w Lamborghini Mercedes oferuje pomruk i bulgot V8 z dwiema turbosprężarkami. Na biegu jałowym dźwięk pulsuje niczym w klasycznym Harley-Davidsonie. Napęd na tylne koła i mocny elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, w połączeniu z całkowicie wyłączalnym układem stabilizacji, z łatwością zamieniają tylne opony w dym. Mimo to AMG GT S nie jest królem driftu: sedan AMG C 63 robi to łatwiej.

Mocny dźwięk silnika Mercedesa zmienia go w maszynę perkusyjną, a po wyłączeniu stabilizacji — w maszynę do produkcji dymu.

Mercedes-AMG GT S widziany z przodu pod kątem
Mercedes-AMG GT S
Kabina AMG GT S z okrągłymi nawiewami przypominającymi turbiny
Mercedes-AMG GT S

Mercedes ma dysze. Kabina jest usiana okrągłymi nawiewami i przełącznikami, a dobór kolorów pozostaje kwestią gustu, lecz poczucie siedzenia w kokpicie jest pełne — przede wszystkim dzięki wyjątkowo niskiej pozycji za kierownicą i świetnym fotelom z regulacją szerokości oparcia i siedziska.

Zestaw wskaźników AMG GT S
Wnętrze Mercedes-AMG GT S

Wskaźniki są przesadnie kolorowe. W praktyce najczęściej korzysta się ze środkowego wyświetlacza: najpierw do kontroli temperatury oleju, a po rozgrzaniu wszystkiego — z cyfrowego prędkościomierza.

Łopatki przy kierownicy AMG GT S
Deska rozdzielcza Mercedes-AMG GT S

Łopatki w AMG GT S są przymocowane do kierownicy i wygodniejsze niż nieruchome rozwiązania w Lamborghini i Nissanie. Dżojstik zautomatyzowanej skrzyni Getrag znajduje się zbyt daleko z tyłu.

Wybierak skrzyni Getrag na tunelu środkowym AMG GT S
Łopatki przy kierownicy
AMG GT S pod długą maską
Dżojstik zautomatyzowanej skrzyni Getrag

Pod ogromną maską znajduje się 4,0-litrowy V8 przesunięty daleko do tyłu w obrębie rozstawu osi. Dwie turbosprężarki umieszczone między rzędami cylindrów powodują bardzo duże obciążenie cieplne, dlatego wentylatory chłodzenia AMG GT S po wyłączeniu silnika pracują głośniej i dłużej niż w pozostałych samochodach.

Główny przełącznik trybów na tunelu środkowym AMG GT S
Mercedes-AMG GT z otwartą maską, pod którą widać charakterystyczny dla marki 4,0-litrowy silnik V8 z dwiema turbosprężarkami

Główny przełącznik na masywnym tunelu środkowym steruje ustawieniami samochodu. Wszystkie trzy supersamochody oferują kombinacje trybów skrzyni biegów, zawieszenia, układu stabilizacji i dźwięku wydechu, a tutaj każda pozycja jest czytelnie i efektownie pokazywana na ekranie. Warto zauważyć, że nie ma osobnej zakładki regulacji siły wspomagania kierownicy: podobnie jak w Porsche i Nissanie pozostaje ona taka sama we wszystkich trybach.

Wyświetlacz trybów AMG GT S
Konsola środkowa Mercedes-AMG GT
Wszystkie cztery supersamochody ustawione obok siebie na torze testowym
Ekran systemu multimedialnego sportowego Mercedes-AMG GT

Analiza porównawcza

Porsche: precyzja okupiona oponami

Porsche 911 Turbo S wyróżnia się zarówno dynamiką, jak i wyczuciem, jedzie jak po szynach i przyspiesza na tyle mocno, że naprawdę dostarcza emocji. Jest wrażliwe na dobór opon, co wyraźnie czuć na różnych nawierzchniach. Siła ciągu przy niskich obrotach jest ogromna, przyczepność na seryjnych oponach wyjątkowa, a hamulce pozwalają hamować później niż w pozostałych autach — właśnie stąd bierze się spora część przewagi. Powyżej 280 km/h samochód staje się nieco nerwowy, ale hamowanie pozostaje pewne.

Porsche 911 Turbo S podczas pomiarów na torze

Porsche 911 Turbo S

Lamborghini: dzikie, ale przyjaźniejsze, niż można oczekiwać

Lamborghini Huracan jest wyraźnym krokiem naprzód względem Gallardo, zarówno pod względem silnika, jak i skrzyni biegów. Dźwięk przywodzący na myśl Formułę 1 i zachowanie przygotowane do jazdy po torze dziwnie kontrastują z hamulcami, którym brakuje początkowej ostrości. Można dyskutować, co dokładnie daje napęd na cztery koła, ale Huracan jest dzikim samochodem, który pozostaje zaskakująco przyjazny; mocny silnik i twarde zawieszenie zapewniają mu własną, niepowtarzalną dynamikę. Gwałtowne działanie ABS utrudnia planowanie toru jazdy, ale po przyzwyczajeniu się osiągi — w tym stabilność do 325 km/h — robią ogromne wrażenie.

Lamborghini Huracan podczas pomiarów na torze

Lamborghini Huracan

Mercedes: prostszy niż SLS

Mercedes-AMG GT S jest prostszy i bardziej przystępny w prowadzeniu niż SLS, ma dobrze zrównoważone podwozie i lekką tendencję do nadsterowności. Zarówno system stabilizacji, jak i hamulce wymagają jeszcze dopracowania pod względem powtarzalności. Emocjonalnie wyróżnia się dzięki dźwiękowi i wnętrzu. Jest gotowy na tor i zachowuje równowagę oraz właściwą temperaturę nawet wtedy, gdy warunki mu nie sprzyjają.

Mercedes-AMG GT S podczas pomiarów na torze

Mercedes-AMG GT S

Nissan: szybki, ale już nie ten sam Nissan

Nissan GT-R, z mocnym silnikiem i komfortowym zawieszeniem, prowadzi się pewnie, ale oddalił się od dawnego wizerunku samochodu niezwykle stabilnego i niezwykle szybkiego. Wrażenia z jazdy są specyficzne, między innymi dlatego, że nie da się wyłączyć układu stabilizacji. Choć przy dużych prędkościach GT-R pozostaje stabilny, boryka się z przegrzewaniem hamulców i powolnymi zmianami biegów, a oba problemy osłabiają jego sportowy charakter. W wyścigu na prostej błyszczy; w seryjnej postaci przyspieszenie przekonuje mniej.

Nissan GT-R podczas pomiarów na torze

Nissan GT-R

Stabilność i prowadzenie w sytuacjach awaryjnych

Kompleks dróg specjalnych, na którym mierzono manewry awaryjne
Mercedes-AMG GT S

Kompleks dróg specjalnych na poligonie nie jest nawierzchnią wyścigową: na starym, zakurzonym asfalcie przewaga przyczepnych opon supersamochodów znika. W wąskich korytarzach manewrów „Skręt” i „Zmiana pasa z hamowaniem” o wyniku decyduje przede wszystkim kalibracja ABS i układu stabilizacji.

Lamborghini Huracan wykazał doskonałą stabilność przy 75 km/h bez żadnego poślizgu, a przy 77,5 km/h pojawił się jedynie minimalny czterokołowy uślizg. W próbie hamowania zatrzymał się po 29,8 metra, choć ABS działał na tyle gwałtownie, że podczas zmiany pasa nieco ograniczał opóźnienie.

Porsche 911 Turbo S prowadziło się neutralnie przy prędkościach do 75 km/h i lekko zaczynało się ślizgać przy 77,5 km/h. W hamowaniu spisywało się znakomicie, regularnie zatrzymując się w granicach 30,5 metra.

Mercedes-AMG GT S pozwalał systemowi ESP dopuścić lekką tendencję do podsterowności przy 72,5 km/h, a pozycja kierowcy blisko tylnej osi wymagała wcześniejszych ruchów kierownicą w ciasnych korytarzach między pachołkami. Droga hamowania była nieco gorsza i wyniosła 32,4 metra, a skłonność tylnej osi do uślizgu dała rozrzut 1,7 metra.

Nissan GT-R, cięższy i wyposażony w bardziej restrykcyjną elektronikę, przy mniejszych prędkościach radził sobie dobrze, lecz przy 75 km/h zaczynał się ślizgać i potrącać pachołki. Hamowanie było porównywalne z Mercedesem, z nieco większym, dwumetrowym rozrzutem.

Wyniki hamowania i zmiany pasa czterech supersamochodów
Porsche 911 Turbo S

Każdy z tych samochodów ma własne mocne strony i własne trudności, a razem tworzą naprawdę szerokie spektrum doświadczeń związanych z jazdą samochodami o bardzo wysokich osiągach.

Zdjęcia: Stepan Schumacher
Grupa ekspertów: Andrey Mokhov | Ivan Shadrichev | Roman Cherny | Yaroslav Tsyplenkov

To jest tłumaczenie. Oryginalny artykuł można przeczytać tutaj: Lamborghini Huracan, Mercedes-AMG GT S, Porsche 911 Turbo S czy Nissan GT-R?

Zastosuj
Proszę wpisać swój adres e-mail w polu poniżej i kliknąć „Subskrybuj”
Zapisz się i otrzymaj pełne instrukcje dotyczące uzyskania i korzystania z międzynarodowego prawa jazdy, a także porady dla kierowców za granicą