Ponownie, podobnie jak w przypadku GLE Coupe, w naszym teście znalazł się egzemplarz przedprodukcyjny. Nie mam powodu, by posądzać biuro prasowe Mercedesa o złą wolę, ale przyznacie Państwo, że trudno wyobrazić sobie wygodniejsze narzędzie do korygowania wyników testów dziennikarskich. Wykryte usterki można łatwo przypisać cechom eksperymentalnego, a w dodatku niemieckiego, montażu.
Krótki test skrócony jeszcze bardziej: saga z hamulcem ręcznym
Raport, który czytacie, miał być jedynie częścią pełnego testu, ale ostatecznie okazał się jego jedynym i ostatecznym rozdziałem. Pod koniec pierwszego dnia hamulec ręczny w E zaciął się po myciu. Czy ktoś się z tym spotkał? Przedstawicielstwo tłumaczy to błędem oprogramowania. Po wyschnięciu sedan sam pojechał na diagnostykę i nie wrócił przez kolejne dwa dni, pierwotnie przeznaczone na ocenę ekspercką i sesję zdjęciową. Nasz pierwszy i jedyny taki przypadek, według Mercedesa, wymagał aktualizacji oprogramowania w autoryzowanym serwisie.

Jest jednak nawet dobrze, że przypadkowo ograniczyłem się do tego błyskawicznego testu. Nie dlatego, że kilka godzin wystarczy, by płaski fotel kierowcy pozostawił uczucie ciężaru w dolnej części pleców. Po prostu nie ma tu zbyt wiele do narzekania: zakres zmian jest niewielki i dotyczy głównie kosmetyki na poziomie konsumenckim. Zamiast szczegółowo omawiać restyling w oderwaniu od kontekstu, lepiej poczekać na zaktualizowane BMW serii 5 i przeprowadzić test porównawczy. Jak dotąd klasa E nie miała szczęścia w bezpośrednich starciach.
Zmiany w zawieszeniu i wyposażeniu klasy E po liftingu
Dwukrotnie zorganizowaliśmy bezpośrednie porównania i za każdym razem Mercedes trafiał na niewłaściwe zawieszenie. Teraz wybór jest prostszy: wszystkie modele E wyposażono w jednorurowe amortyzatory zależne od amplitudy, znane pod nazwą handlową Agility Control. Oferowane są dla nich trzy rodzaje sprężyn:
- Standardowe sprężyny stalowe — montowane w całej standardowej linii modelowej
- Sprężyny skrócone — dostępne wyłącznie w wersji Intelligent Drive
- Sprężyny gazowe — również dostępne wyłącznie w wersji Intelligent Drive, tak jak w naszym egzemplarzu testowym
Dealerzy nazywają Sport, popularny wśród „fizyków”, oraz Business, popularny jako taksówka, najpopularniejszymi wersjami czterocylindrowego E. Mają one stałe ceny nieprzypadkowo: do konfiguracji pakietowej żadnego z tych samochodów nie można już nic dodać. Wybiera się jedynie kolor nadwozia. Moim zdaniem to taksówkarze najwięcej zyskują na liftingu: nawet ich klasa E otrzymała cyfrowy zestaw wskaźników. Nikt nie będzie tęsknił za niewielkimi analogowymi skalami w śmiesznej, błyszczącej ramce.
Silnik i skrzynia biegów: więcej mocy, znajome odczucia
Nie udało nam się przeprowadzić pomiarów. Subiektywnie odczuwając, dynamika E200 nie poprawiła się radykalnie wraz z przejściem na modularny, czterocylindrowy silnik turbo M264, który generuje 197 KM zamiast wcześniejszych 184. Maksymalny moment obrotowy wzrósł o 20 N·m do 320 N·m, ale przesunął się w wyższy zakres obrotów. Mercedes jest dobrze przygotowany do jazdy miejskiej, ale wciąż słabo radzi sobie na autostradzie. Mimo to wzrost momentu obrotowego jest na tyle odczuwalny, że nie czuję dużej różnicy między tym sedanem z napędem na cztery koła a, na przykład, lżejszym coupe E mojej żony, z tym samym pojemnościowo silnikiem M274.

Podobieństwo do skrzypiącego hardtopa ma też swoją negatywną stronę: wygodna kontrola przyspieszenia również pozostawia wiele do życzenia. Stłumiony pedał gazu to dopiero połowa problemu — to bardziej cecha marki. Ale dziewięciobiegowa automatyczna skrzynia biegów, która świetnie współpracuje z mocnymi w momencie obrotowym silnikami diesla, nie zawsze jest delikatna wobec młodszego silnika benzynowego. Pozwala na szarpnięcia przy zmianie biegu w górę i każe długo czekać podczas kickdownu. Temu duetowi brakuje finezji, jakiej wymaga status tego samochodu.
Komfort jazdy: hamulce, prowadzenie i hałas drogowy
W warunkach jazdy miejskiej ani hamulce, ani prowadzenie nie budzą żadnych zastrzeżeń: klasa E hamuje adekwatnie i precyzyjnie reaguje na lekkie, lekko obciążone ruchy kierownicy, bez zbędnej ostrości. Wyjątkiem są nierówności w środku zakrętu, które mogą zbić klasę E z toru jazdy. Przyjrzę się temu dokładniej, jeśli dojdzie do pełnego testu porównawczego — na razie jednak skupiam się na ogólnym komforcie jazdy.
Sedan domyślnie wyposażony jest w opony Run Flat. W naszym przypadku są to opony Pirelli Cinturato P7 245/45 R18, o cal większe od kół podstawowych. Te opony:
- Wyraźnie utrudniają pracę amortyzatorów na ostrych nierównościach i złączach
- Dodają sporo hałasu drogowego we wnętrzu kabiny
- Przyczyniają się do ogólnie twardszej jazdy w porównaniu z mniejszymi opcjami kół
Izolacja akustyczna oraz porównanie wersji Sport i Intelligent Drive
Słaba izolacja akustyczna w przypadku luksusowego sedana klasy biznes jest dodatkowo pogłębiona przez sztywne pakiety wyposażenia. Opcja obejmująca szyby laminowane oraz dodatkowe maty dźwiękochłonne w nadkolach jest, ponownie, dostępna wyłącznie w wersji Intelligent Drive. Mimo to uważam, że wymiana standardowych opon byłaby najskuteczniejszym sposobem na poprawę komfortu akustycznego. Co zaskakujące, nawet 19-calowe koła w wersji Sport szumią nieco mniej. Aby to porównać, zabrałem nasze E200 na jazdę testową u dealera, gdzie na tej samej trasie poprowadziłem dwa egzemplarze Mercedesa klasy E jeden po drugim — raz za kierownicą, raz jako pasażer.
Wbrew oczekiwaniom wersja Sport nie jest wyczuwalnie sztywniejsza. Jej odczucie mikroprofilu nawierzchni jest nieco bardziej wyraźne, ale samochód pochłania dziury w nawierzchni w bardziej opanowany sposób. Zgodnie z kodem fabrycznym, zarówno Intelligent Drive, jak i Sport, korzystają z tego samego sprzętu zawieszenia. Dlatego niewielką luźność naszego egzemplarza testowego, który miał na liczniku 680 mil, przypisałbym:
- Częstotliwościom rezonansowym kół o wyższym profilu bocznym
- Przenoszeniu wibracji przez twarde wypełnienie w pełni skórzanych foteli
Sportowe fotele z tapicerką łączoną filtrują część tych powtarzających się mikrowibracji, co prawdopodobnie tłumaczy różnicę w odczuwanym komforcie.

Oczywiście obie wersje E200 są twarde i w ujęciu bezwzględnym generują sporo hałasu drogowego. Wystarczy spędzić minutę w wynajętym przez car-sharing BMW 520i, by rozwiać wszelkie wątpliwości w tej kwestii. Mimo to klasa E W213 na stalowych sprężynach niekoniecznie będzie bardziej komfortowa. A jeśli wasza miłość do stylistyki AMG popycha was w stronę wersji Sport wśród benzynowych modeli E, nie musicie się zbytnio martwić: w porównaniu z droższym zestawem Intelligent Drive tracicie niewiele pod względem płynności jazdy.
Co naprawdę mówią właściciele o klasie E?
Analizując dzienniki eksploatacji właścicieli klasy E, widzę, że typowy nabywca Mercedesa nie jest ślepy i pozostaje lojalny wobec marki, mimo własnych doświadczeń z użytkowania. Ludzie zauważają wszystko:
- Brak ogólnego komfortu
- Rozczarowującą dynamikę w stosunku do apetytu turbodoładowanego silnika na paliwo
- Niedoskonałości w jakości wykonania w niektórych miejscach
- Wysokie koszty posiadania i utrzymania
Szczególnie pouczające są wpisy dotyczące sprzedaży tych samochodów, w których tradycyjnie podsumowuje się wyniki wspólnego życia z klasą E. Mimo to jeden Benz często po prostu zastępuje kolejny — właściciel klasy E zwykle przesiada się na mocniejszą klasę E, zamiast całkowicie zmieniać markę.

Dlaczego klasa E wciąż wygrywa, mimo wad?
Segment luksusowych aut średniej wielkości wciąż wpada w te same pułapki, ale najwyraźniej siła marki z trójramienną gwiazdą potrafi zamieniać ból w przyjemność. Całkowite zerwanie z Mercedesem na rzecz konkurencji to raczej wyjątek niż reguła. Urok tej marki osobiście przestał na mnie działać już dawno temu, ale wyraźnie wciąż ma w sobie odrobinę magii. Przewagę klasy E wśród sedanów w gronie „wielkiej trójki” można by wytłumaczyć zwykłymi wahaniami tempa sprzedaży względem serii 5. Jednak w zeszłym roku to właśnie W213 znajdował się dokładnie w tej samej, gorszej pozycji, ustępując BMW o mniej niż 400 egzemplarzy, z ostatecznym wynikiem 6906 sprzedanych sedanów i kombi.
Czym Państwa zdaniem można wytłumaczyć dobre wyniki sprzedaży klasy E, mimo jej sporej liczby słabych stron? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej.
To jest tłumaczenie. Oryginał można przeczytać tutaj: https://www.drive.ru/test-drive/mercedes/5f882fb2ec05c409390000f4.html
Opublikowano Sierpień 11, 2022 • 7m do przeczytania