1. Strona główna
  2.  / 
  3. Blog
  4.  / 
  5. Na wysokościach historii: sterowce Zeppelin i ich niezwykli towarzysze
Na wysokościach historii: sterowce Zeppelin i ich niezwykli towarzysze

Na wysokościach historii: sterowce Zeppelin i ich niezwykli towarzysze

Na brzegu Jeziora Bodeńskiego w Friedrichshafen w Niemczech Muzeum Zeppelina opowiada historię rozwoju sterowców — a przy okazji mieści imponującą kolekcję starych samochodów.

Muzeum Zeppelina na brzegu Jeziora Bodeńskiego w Friedrichshafen
Muzeum Zeppelina w Friedrichshafen w Niemczech

Muzeum nad Jeziorem Bodeńskim

Moje zainteresowanie lotnictwem początku XX wieku było niewielkie i opierało się głównie na ilustracjach w czasopiśmie „Technika dla Młodzieży” oraz opowieściach o awanturniczym pilocie Utoczkinie. Jako chłopca najbardziej rozpalały moją wyobraźnię wspomnienia konstruktora samolotów Jakowlewa, pełne maszyn z czasów I wojny światowej. Sterowce pozostawały dla mnie tajemnicą, dopóki nie trafiłem do tego muzeum.

Wnętrze głównej sali Muzeum Zeppelina
Pełnowymiarowy model słynnego sterowca pasażerskiego Hindenburg (LZ 129)

Hrabia Zeppelin i jego współpracownicy

Muzeum jest w całości poświęcone sterowcom oraz hrabiemu Ferdinandowi von Zeppelinowi, który w 1900 roku wzbił w powietrze swój pierwszy sterowiec LZ1 i zapoczątkował tym erę Zeppelinów. Po pożarze, który w 1908 roku zniszczył jego czwarty sterowiec, publiczna zbiórka pozwoliła hrabiemu założyć Luftschiffbau Zeppelin — firmę działającą do dziś.

Plakat z I wojny światowej z sylwetkami statków powietrznych, w tym Zeppelina

Plakat z czasów I wojny światowej z sylwetkami statków powietrznych. Długie „cygaro” w lewym górnym rogu to Zeppelin.

Przedsięwzięcia hrabiego Zeppelina wspierali wybitni współpracownicy: Karl Maybach odpowiadał za silniki, Claude Dornier za samoloty, a Zahnradfabrik Friedrichshafen to dzisiejsza renomowana ZF Group.

Portret hrabiego Ferdinanda von Zeppelina w muzeum
Stare plakaty reklamowe z lat trzydziestych zachęcające do podróży niemieckim sterowcem pasażerskim Graf Zeppelin

Od broni do statku pasażerskiego

Podczas I wojny światowej pojawienie się Zeppelina zwykle oznaczało, że nadchodzi coś złego. W muzeum znajduje się wojenny plakat z Londynu — przejmujące przypomnienie strachu, jaki budziły sterowce — z sylwetkami niemieckich i brytyjskich maszyn oraz ostrzeżeniami o niewybuchach. Ten sam złowrogi nastrój uchwycił poeta Maksimilian Wołoszyn w wierszu „Zeppeliny nad Paryżem” z 1915 roku, przedstawiając je jako duchy na nocnym niebie.

Hindenburg podczas budowy, pokazujący ogromną skalę

Hindenburg w trakcie budowy — cóż za skala!

Z narzędzi wojny Zeppeliny przeobraziły się w cuda lotnictwa cywilnego — prototypy współczesnych samolotów pasażerskich, przemierzające niebo i łączące kontynenty. Najsłynniejszy był LZ127 Graf Zeppelin, który wykonał 590 lotów międzynarodowych, z czego 143 przez Atlantyk.

Przekrój Hindenburga pokazujący żebra konstrukcji, poszycie i zbiorniki

Przekrój Hindenburga: widać żebra szkieletu, poszycie oraz zbiorniki paliwa i wody. Wewnątrz konstrukcji znajdowało się także 16 zbiorników gazu, których tutaj nie pokazano.
Fragment duraluminiowej ramy Hindenburga, nitowany i pokryty poszyciem

Fragment szkieletu: konstrukcja z duraluminium, nitowana i pokryta poszyciem.

W 1930 roku Graf Zeppelin złożył przyjacielską wizytę w Moskwie, ale wydarzeniu towarzyszyło napięcie epoki: podczas przekraczania granicy Związku Radzieckiego do sterowca otwarto ogień. Niemców to nie zniechęciło — wykorzystali okazję, by sfotografować Moskwę z powietrza, a później wykonali lot rozpoznawczy nad radziecką Arktyką.

Fotografia Graf Zeppelina nad Moskwą w 1930 roku
Hindenburg lecący nad wyspą Manhattan w Nowym Jorku.

Hindenburg

Szczytem potęgi Zeppelinów był LZ129 Hindenburg, największy sterowiec, jaki kiedykolwiek zbudowano. Głównym eksponatem muzeum jest rekonstrukcja jego fragmentu, wykonana z oryginalną duraluminiową konstrukcją i wnętrzami, dzięki czemu skala maszyny jest znacznie lepiej odczuwalna niż na jakiejkolwiek fotografii.

Nitowana duraluminiowa konstrukcja szkieletu Hindenburga

Fragment szkieletu: konstrukcja z duraluminium, nitowana i pokryta poszyciem.
Salon Hindenburga i korytarz z oknami, przez które pasażerowie oglądali ziemię

Salon Hindenburga i korytarz z oknami, przez które pasażerowie mogli oglądać ziemię.
Czytelnia Hindenburga

Czytelnia.

Budowa trwała pięć lat, a skalą i ambicją Hindenburg przewyższał nawet Titanica:

  • cztery silniki wysokoprężne Daimler-Benz
  • 90 000 litrów paliwa
  • 200 000 metrów sześciennych wodoru
  • 50 miejsc do spania, zwiększonych do 75 w 1937 roku
  • załoga licząca od 50 do 60 osób, jak na transatlantyku
Hindenburg w locie
Pierwsza stewardesa sterowca, Emilie Imhof, w kabinie niemieckiego sterowca pasażerskiego, opiekująca się podróżnymi z dziećmi

Życie na pokładzie

Warunki były luksusowe, a pasażerowie najwyraźniej nie zrażali się perspektywą lotu wewnątrz olbrzyma wypełnionego wodorem. Na pokładzie znajdowały się kuchnia, duża jadalnia, salon, bar oraz fortepian z aluminiową obudową. Muzeum przechowuje pamiątki z tych lotów — menu i czarno-białe pocztówki przedstawiające życie na pokładzie.

Zastawa używana na pokładzie Hindenburga

Zastawa stołowa na pokładzie sterowca…
Zachowane menu Hindenburga

I menu.

6 maja 1937 roku

Katastrofa Hindenburga 6 maja 1937 roku

Katastrofa Hindenburga 6 maja 1937 roku.

Historia Hindenburga zakończyła się 6 maja 1937 roku, gdy sterowiec zapalił się podczas cumowania w pobliżu Nowego Jorku. Spośród 97 osób na pokładzie przeżyły 62. Był to ponury koniec epoki sterowców pasażerskich, a znajdujące się tutaj relikty — zwęglony fragment konstrukcji i zatrzymany zegar w obudowie ze stopionego aluminium — mówią równie wiele jak każde pisemne świadectwo.

Zegar Hindenburga zespolony ze stopionym aluminium

Zegar Hindenburga w stopionej obudowie.

Dziedzictwo Zeppelina trwa w opowieściach zachowanych w muzeum, w wpływie na współczesne lotnictwo oraz w sterowcach, które nadal są budowane. Wizyta pozwala naprawdę poczuć ambicję inżynierii początku XX wieku i ślad, jaki po sobie pozostawiła.

Model Zeppelina zawieszony w sali muzeum
Maybach Zeppelin DS 8 wystawiony w Muzeum Zeppelina

Maybach DS8 Zeppelin

W głębi muzeum, pod kadłubem ogromnego modelu Hindenburga, znajduje się hołd nie tylko dla lotnictwa, ale również dla inżynierii samochodowej: majestatyczna limuzyna Maybach DS8 Zeppelin z 1938 roku, samochód o duchu swojego latającego imiennika. V12 o mocy 200 KM rozpędzał go do 170 km/h, zużywając 28 litrów na 100 km. Przekładnia była cudem epoki — ośmiobiegowy Maybach Variorex z preselekcją biegów, system tak zaawansowany, że stosowano go również w niemieckich czołgach.

Limuzyna Maybach DS8 Zeppelin z 1938 roku w muzeum
Maybach Zeppelin
DS8 Zeppelin, najbardziej luksusowy przedwojenny Maybach

Najbardziej luksusowy z przedwojennych Maybachów — DS8 Zeppelin (1938).

Przy masie blisko 3,5 tony DS8 Zeppelin wymagał kierowcy z uprawnieniami do prowadzenia ciężkich pojazdów, co wiele mówi o jego konstrukcji. Kosztował 30 000 reichsmarek, czyli tyle co około dwa tuziny ówczesnych limuzyn Opel P4.

Podwozie Maybacha SW38 z 1937 roku, zawieszenie przednie

Podwozie samochodu osobowego Maybach SW38 (1937). Oba zawieszenia — przednie…
Tylne zawieszenie Maybacha SW38 na poprzecznych resorach piórowych

…i tylne — zaprojektowano z wykorzystaniem sprężyn oraz poprzecznych resorów piórowych.

Gaylord Gladiator i dlaczego znalazł się tutaj

Muzeum przechowuje jeszcze jeden motoryzacyjny cud, jeszcze dziwniejszy od pierwszego: Gaylord Gladiator z 1957 roku ze Stanów Zjednoczonych, pokazany w dwóch wersjach — jednej kompletnej i drugiej rozebranej do samej ramy. Co amerykański samochód ma wspólnego z niemieckimi sterowcami?

Kompletny Gaylord Gladiator na wystawie
Gaylord Gladiator
Tabliczka fabryczna wskazująca, że ten Gladiator był drugim zbudowanym egzemplarzem, w październiku 1957 roku

Według tabliczek fabrycznych ten Gaylord Gladiator jest drugim zbudowanym egzemplarzem i powstał w październiku 1957 roku.

Historia zaczyna się w powojennej Ameryce od zamożnego przedsiębiorcy o nazwisku Gaylord, który dorobił się fortuny na damskich ozdobach do włosów. Jego synowie, James i Edward, odziedziczyli pieniądze i zamiłowanie do techniki, ale marzyli nie o spinkach, lecz o spektakularnym samochodzie. Zabrali się do realizacji tego pomysłu bez żadnych ograniczeń.

Spinki do włosów, na których rodzina Gaylord zbiła fortunę

Ojciec twórców samochodu zbił fortunę na damskich spinkach do włosów.

Poszukiwania projektanta doprowadziły ich do Aleksa Tremulisa, znanego z Tuckerów i egzotycznego, trójreflektorowego Tucker Torpedo. Po kilku zmianach organizacyjnych Tremulis przekazał projekt niezależnemu projektantowi Brooksowi Stevensowi, który wcześniej współpracował z Harley-Davidsonem i Studebakerem.

Pierwszy model Gladiatora z dwoma dużymi reflektorami Lucas

Pierwszy model miał „sowie oczy” — dwa duże reflektory Lucas.

Założeniem było połączenie nowoczesności z klasyczną elegancją. Pierwszy model miał „sowie oczy” — dwa duże reflektory Lucas przypominające samochody sprzed II wojny światowej — które później zastąpiono czterema mniejszymi, aby nadać autu bardziej wyrafinowany wygląd.

Nadwozie Gladiatora na stanowisku montażowym w zakładach Zeppelina

Nadwozie jednego z Gladiatorów na stanowisku montażowym w fabryce Zeppelina.

Gaylord Gladiator został zbudowany wokół przestrzennej ramy rurowej ze stali chromowo-molibdenowej i jak na swoje czasy był imponująco lekki — ważył 1800 kg. Zawieszenie było konwencjonalne, ale miało nowoczesne elementy: powiększone gumowe tuleje i smarowane tylne resory piórowe.

Cadillac V8 o pojemności 5,98 litra i mocy 309 KM zamontowany w Gladiatorze

Silnik Cadillac V8 (5,98 litra, 309 KM) potrafił rozpędzić samochód do 200 km/h.

Wczesne egzemplarze miały pod maską 5,4-litrowy silnik Chrysler V8, później zastąpiony cichszym Cadillaciem o pojemności 5,9 litra. Dzięki temu Gladiator osiągał 200 km/h i przyspieszał od 0 do 100 km/h w osiem sekund — szybciej niż Cadillac Eldorado.

Gaylord Gladiator widziany od przodu
Wnętrze rzadkiego amerykańskiego samochodu sportowego Gaylord Gladiator
Wnętrze Gladiatora, wykończone drewnem, z okrągłymi wskaźnikami

We wnętrzu zastosowano drewno i okrągłe wskaźniki.

Samochód miał automatyczną skrzynię GM Hydra-Matic oraz wspomaganie kierownicy uruchamiane przyciskiem. Inny przycisk chował dach, obsługiwany przez jeden silnik elektryczny — podczas gdy Ford Skyliner potrzebował do tego samego zadania aż siedmiu.

Podwójny monogram G na piaście kierownicy Gladiatora

Dwie litery „G” na piaście kierownicy.
Wskazówka obrotomierza Gladiatora w kształcie miecza, symbolu marki

Wskazówka obrotomierza ma kształt miecza, symbolu marki.

Budowa w zakładach sterowców

Gladiator z powodzeniem zadebiutował na Salonie Samochodowym w Paryżu w 1955 roku i wzbudził duże zainteresowanie; planowano serię 25 egzemplarzy. Co ciekawe, produkcję powierzono Luftschiffbau Zeppelin — budowniczym sterowców.

Dach Gladiatora chowający się do otwartego bagażnika

Po naciśnięciu przycisku dach chował się do otwieranego bagażnika.

Przejście od sterowców do samochodów okazało się trudniejsze niż zakładano, problemy jakościowe doprowadziły do procesu sądowego, a produkcję przerwano. Cena, początkowo wynosząca 10 tysięcy dolarów, wzrosła do 17,5 tysiąca — około 200 tysięcy w dzisiejszej wartości.

Tył Gaylord Gladiatora, żebrowany metal i płetwy

Widok z tyłu: żebrowana blacha i płetwy.

Łącznie zbudowano tylko trzy lub cztery Gladiatory. Jeden znajduje się tutaj, w Muzeum Zeppelina, drugi w prywatnej kolekcji w Stanach Zjednoczonych, a tajemniczy czwarty podobno zaginął gdzieś w Europie.

Rozebrane podwozie Gladiatora obok kompletnego samochodu
Podwozie Gaylord Gladiatora stworzonego przez braci Eda i Jima Gaylordów
Przestrzenna rama Gladiatora ze stali chromowo-molibdenowej
Silnik V8 zamontowany w lekkiej rurowej ramie ze stali chromowo-molibdenowej samochodu sportowego Gaylord Gladiator
Szczegół przedniego zawieszenia Gladiatora
Rurowa rama przestrzenna Gaylord Gladiatora
Koło i hamulec Gladiatora
Przednia część rurowego podwozia przestrzennego Gaylord Gladiatora ma niezależne zawieszenie na podwójnych wahaczach poprzecznych. Konstrukcję wykonano z wysokowytrzymałej stali chromowo-molibdenowej, zastosowano mocną kolumnę sprężynową, a dzięki szczelnym połączeniom gumowo-metalowym układ zaprojektowano jako niewymagający obsługi.

Dziedzictwo Zeppelina dzisiaj

Dziedzictwo Zeppelina sięga dziś daleko poza sterowce. Firma jest właścicielem marki Caterpillar w dziedzinie maszyn budowlanych i silników. Sterowce nadal są budowane, choć na znacznie mniejszą skalę — a dwugodzinny lot jednym z nich nad Jeziorem Bodeńskim kosztuje 850 euro, co bez wątpienia jest doświadczeniem z najwyższej półki.

Gaylord Gladiator i jego podwozie w sali muzealnej

W sali muzealnej — Gaylord Gladiator i jego podwozie…
Wózek widłowy Zeppelin, produkowany do 1995 roku

…oraz wózek widłowy Zeppelin, produkowany do 1995 roku.

Zdjęcia: Zeppelin Company | Fedor Lapshin

To jest tłumaczenie. Oryginalny artykuł można przeczytać tutaj: Zeppeliny: sterowce i samochody

Zastosuj
Proszę wpisać swój adres e-mail w polu poniżej i kliknąć „Subskrybuj”
Zapisz się i otrzymaj pełne instrukcje dotyczące uzyskania i korzystania z międzynarodowego prawa jazdy, a także porady dla kierowców za granicą