1. Strona główna
  2.  / 
  3. Blog
  4.  / 
  5. Test Voyah Taishan: chiński flagowy hybrydowy SUV, który przyprawił mnie o chorobę lokomocyjną
Test Voyah Taishan: chiński flagowy hybrydowy SUV, który przyprawił mnie o chorobę lokomocyjną

Test Voyah Taishan: chiński flagowy hybrydowy SUV, który przyprawił mnie o chorobę lokomocyjną

Po chińsku Tien Shan znaczy „Niebiańska Góra”. A Taishan? „Mount Tai” — święty taoistyczny szczyt i narodowy symbol stabilności. „Stabilny jak Mount Tai”, mówi chińskie porzekadło. Dlaczego więc flagowa hybryda plug-in Voyah Taishan potrzebuje trzykomorowego zawieszenia pneumatycznego, żeby dorosnąć do tej nazwy? Po całym dniu za kierownicą mam kilka przemyśleń — i kilka zastrzeżeń.

Nie widzisz nawiewów? Są tam: ukryte za górną krawędzią dolnej części deski rozdzielczej — jest też szczelina do montażu ekranu pasażera. Inne plusy to mocne ładowanie indukcyjne i cicha klimatyzacja.

Czy Voyah Taishan to naprawdę „Maybach z AliExpress”?

Dość już tego snobizmu. Czy nie możemy po prostu ucieszyć się za Chińczyków, którzy — za cenę BMW X3 — oferują naprawdę imponującego, trzyrzędowego SUV-a? W Chinach Taishan startuje od 380,000 juanów i dochodzi do pół miliona (około $52,000–$69,000 USD).
Problem? Italdesign najwyraźniej nic o nim nie wie.

Hurra, fizyczne przyciski?! Niestety większość z nich tylko wywołuje odpowiednie zakładki menu na ekranie.

Związek z Italdesign: fakt czy fikcja?

Tak, Italdesign naprawdę pomógł państwowemu koncernowi Dongfeng uruchomić markę Voyah w 2020 roku — na debiut marki zbudowano eleganckie coupé koncepcyjne i-Land, a pierwotny Free miał w sobie coś wyraźnie maseratowskiego. Ale:

  • Free stracił większość tego włoskiego sznytu po faceliftingu
  • Zwłaszcza Taishan nie pokazuje ani grama DNA Italdesign
  • Publiczne rejestry wspominają tylko dwóch zagranicznych stylistów w Dongfeng — Francuza Nicolasa Hueta (który kiedyś narysował BMW 1 Series) i Niemca Henninga Knopfle (z przemysłowego designu pojazdów użytkowych)
  • Żaden z nich nie zajmuje najwyższego stanowiska projektowego

A więc „East Wind” — niegdyś znany jako chińskie Second Auto Works — stawia na własne talenty projektowe. To inna droga niż First Auto Works (FAW), które powierzyło kierowanie designem marki Hongqi Brytyjczykowi Gilesowi Taylorowi.

Brakuje mi podparcia łopatek, ale miękkość fotela i skuteczność masażu są znakomite.

Nadwozie Voyah Taishan: z bliska wygląda lepiej

Kusi mnie, by pokazać Dongfeng kciuk w górę w stylu Lenina: „Jesteście na właściwej drodze, towarzysze!” Bo z bliska Taishan przestaje wyglądać jak podróbka, a zaczyna jak naprawdę przystojny, okazały crossover. Pod warunkiem, że:

  • Nie będziesz pukać w tani plastik chromowanej przedniej tarczy
  • Odpuścisz opcjonalne monoblokowe felgi udające Maybach
  • Zrezygnujesz z zagłębień klamek w stylu „gwiaździstego nieba”
  • Zostaniesz przy wersji Taishan Max+, takiej jak egzemplarz testowany przeze mnie w E.N.Cars
Podłokietniki są wygodne, ale przycisk otwierania drzwi — w tym samochodzie są elektryczne — jest trochę mały.

Wnętrze: przytulne, choć nie do końca premium

Kabina sprawia, że zupełnie zapominasz o zarzutach kopiowania. Najważniejsze plusy to:

  • Gładkie, harmonijne kontury paneli drzwi
  • Ukryte deflektory wentylacji wbudowane w deskę rozdzielczą
  • Miękkie skórzane fotele z naprawdę świetną funkcją masażu
  • Automatyczna regulacja profilu fotela jednym przyciskiem na konsoli

Automatyczna regulacja nie do końca jednak zadziałała u mnie — system napompował podparcie lędźwiowe i poluzował boczki, gdy potrzebowałem dokładnie odwrotnego efektu. Jak mówi stare powiedzenie: „Nie patrz na moją zapadniętą klatkę — spójrz na beczkowate plecy!”

Pozycja za kierownicą jest wysoka — bliżej autobusu niż auta osobowego — z kierownicą ustawioną płasko. Przynajmniej jest okrągła, alleluja. Wysoka kabina istnieje zapewne po to, by maksymalnie wykorzystać miejsce dla dwóch tylnych rzędów.

Ekrany dotykowe na zmotoryzowanych podłokietnikach trudno nazwać wygodnymi.

Przestrzeń w kabinie: ciasno jak na SUV-a o długości 5.2 meters

Oto rozczarowanie: jak na pojazd długości 5.2 meters (17 feet), Taishan wydaje się w środku zaskakująco ciasny.

Porównanie z rywalami:

  • Lynk & Co 900 i Zeekr 9X: prawdziwe sześciomiejscowe auta, przyjazne dla trzeciego rzędu
  • Voyah Taishan: trzeci rząd to ciasna wnęka, w którą ledwo da się wcisnąć

Kapitańskie fotele w środkowym rzędzie są absurdalnie zmotoryzowane — nawet podłokietniki mają serwomotory po obu stronach. Ale tryb „zero gravity” w prawym ottomanie pozwala tylko oprzeć stopy na złożonym fotelu pasażera z przodu. Bagażnik też jest skromny, a jego proste wykończenie gryzie się z aspiracjami do Maybach z przodu.

Innymi słowy: to nie jest Zeekr 9X ani Lynk & Co 900. W odczuciu bliżej mu do Deepal S09 niż do nich.

Po rozłożeniu ottoman jakimś sposobem przesuwa się ku środkowi, przez co lewa stopa opiera się o konsolę centralną.

Skrętne tylne koła i zwrotność

Jeden prawdziwy sukces: Taishan oferuje cztery koła skrętne już w drugiej od dołu wersji Max+, podczas gdy:

  • Deepal S09 nie oferuje ich wcale
  • Lynk & Co 900 ogranicza je do topowej wersji Explorer

Zwrotność jest znakomita, parkowanie to bułka z masłem, a widoczność jest solidna. Jest nawet „crab mode”, ale głównie na pokaz — tylne koła mogą wychylić się maksymalnie o 8 degrees, a siłowniki obracają je powoli, zostając w tyle za każdym szybkim ruchem kierownicy. Przy prędkościach autostradowych Taishan w ogóle nie zdradza oznak skrętu tylnych kół. Co, szczerze mówiąc, jest lepsze niż schizofreniczne odczucie układu kierowniczego.

Taishan ma wysuwany ekran sufitowy, ale brakuje mu wyjmowanego tabletu jak w Zikr 9X. Za to lodówka w środkowym schowku jest dostępna zarówno z tyłu, jak i od góry.

Problem choroby lokomocyjnej: dlaczego zawieszenie rozczarowuje

Chwileczkę. Coś podchodzi mi do gardła. Dziwne — nie jestem głodny, wypiłem tylko jedną kawę. Dlaczego nagle mam ochotę cytować literaturę absurdu o teatrach, w których wszystkim robi się niedobrze?

Twarda prawda: Voyah Taishan to drugi samochód w życiu, w którym zrobiło mi się niedobrze za kierownicą. Pierwszy był Jaguar XKR — ale wtedy katowałem go po serpentynach górskich dróg. Taishan sprawił, że zacząłem ziewać i czuć mdłości już po pięciu minutach umiarkowanej jazdy.

Gdzie, no gdzie, jest to ratujące życie trzykomorowe zawieszenie?

Składane stoliki są dostępne zarówno po lewej, jak i po prawej stronie.

Trzykomorowe zawieszenie pneumatyczne wytłumaczone

W teorii podzielenie miecha pneumatycznego na kilka komór pozwala połączyć:

  • Miękki przejazd na prostych (wszystkie komory połączone)
  • Twardszą reakcję w manewrach (komory odizolowane dla większej sztywności)

Właśnie dlatego Porsche, Audi i Bentley używają tej technologii — często w parze ze skrętną tylną osią. Taishan powinien dołączyć do tego elitarnego klubu. I prawie dołącza:

  • Płynie po autostradowych falach
  • Miękko pochłania progi zwalniające

Ale też kiwa, przechyla się i przyprawia pasażerów z przodu o morską chorobę. Mocniejsze trzymanie kierownicy nie pomaga — nie ma prawdziwego sprzężenia zwrotnego poza High mode (tak Taishan nazywa to, co wszyscy inni producenci aut nazywają Sport). System Magic Carpet, który wykorzystuje lidar do skanowania drogi przed autem i przygotowywania zawieszenia na nierówności, ma wyraźne ograniczenia — na gorszym asfalcie nadal poczujesz uderzenia i drżenie zawieszenia.

Taishan pozwala też oddzielnie regulować sztywność sprężyn i tłumienie w trybie własnym — to rzadka funkcja. Próbowałem zmiękczyć miechy pneumatyczne, zostawiając amortyzatory twarde. Nawet ta kombinacja przegrywa z High mode, gdzie „high” odnosi się do zmienionej relacji kierowcy z rzeczywistością.

Bagażnik, o pojemności zaledwie 305 liters, jest wykończony skromnie, ale fotele galerii można przesuwać.

Układ napędowy i osiągi Voyah Taishan

Tryby jazdy w ustawieniach własnych nazwano „motivate modes” — i tylko Sport naprawdę cokolwiek motywuje. Mimo masy własnej 2,852 kg (6,287 lbs) Taishan rusza miękko, ale z realnym zapałem.

Dane techniczne Voyah Taishan

  • Łączna moc układu: 517 hp (dwa silniki elektryczne plus turbodoładowany silnik 1.5-liter)
  • Pojemność akumulatora: 65 kWh
  • Zbiornik paliwa: 65 liters
  • Masa własna: 2,852 kg
  • Długość: 5.2 meters
  • Układ napędowy: hybryda szeregowo-równoległa; silnik spalinowy napędza przednie koła przez jednostopniowy reduktor

W przeciwieństwie do hybryd Wey czy Lynk & Co 900 — które używają odpowiednio przekładni 2- i 3-biegowych — Taishan łączy silnik z przednimi kołami przez prosty reduktor, tak jak Zeekr 9X. Różnica: Voyah daje większy akumulator i większy zbiornik paliwa niż Zeekr.

Turbodoładowany 1.5-liter jest tak cichy, że ani razu nie zauważyłem, kiedy dołączał do napędzania kół. Na długich trasach Taishan powinien być i wygodny, i oszczędny — jeśli potrafisz zignorować zawieszenie.

Pod spodem znajduje się pojemny schowek.

Dlaczego choroby lokomocyjnej dostają tylko pasażerowie z przodu

Oto ciekawostka: pasażerowie drugiego rzędu w ogóle nie czują mdłości. Może Dongfeng celowo tak to zaprojektował — żeby zmotywować kierowcę do jak najpłynniejszego prowadzenia? Na mnie zadziałało. Przez cały dzień testowy myślałem tylko o tym, jak unikać gwałtownego hamowania albo przyspieszania.

To jest prawdziwy „motivate mode”.

Prostsze wyjaśnienie jest oczywiście takie, że Chińczycy nie opanowali jeszcze pełnego potencjału trzykomorowego zawieszenia. Niemcy byli pionierami i też czasem nadal się mylą. Potrzeba cierpliwości. Dobra wiadomość: większość tych wad da się naprawić aktualizacjami oprogramowania over-the-air.

Wyświetlacz wskaźników wspiera ogromny kolorowy projektor

Konkurenci Voyah Taishan: zatłoczony segment flagowców

Taishan wchodzi prawdopodobnie w najbardziej konkurencyjny segment w Chinach — flagowe hybrydowe SUV-y w „klasie 9”. Lista rywali jest tak długa, że brakuje palców:

  • Aito M9
  • Denza N9
  • Yangwang U8
  • Leapmotor D19
  • Wey V9X
  • Li L9
  • Zeekr 9X
  • Lynk & Co 900
  • Deepal S09
  • Rox 01 / Adamas
  • Volkswagen ID. ERA 9X

Gdzie uplasuje się flagowiec Voyah nazwany od Mount Tai? Warto zauważyć: prawdziwa góra Mount Tai ma zaledwie 1.5 km wysokości — to raczej nie Tien Shan ze szczytem Peak Victory.

Z systemem operacyjnym Huawei HarmonyOS 5 problemów jest niewiele, ale Taishan nie ma jeszcze pełnej funkcjonalności z kontem głównym.

Werdykt: czy warto kupić Voyah Taishan?

Zalety:

  • Mocna relacja wartości do ceny na tle BMW X3
  • Naprawdę atrakcyjny z bliska
  • Przytulne, dobrze wyposażone wnętrze ze świetnymi fotelami z masażem
  • Skrętne tylne koła w średniej wersji
  • Mocny i dopracowany hybrydowy układ napędowy
  • Cicha, płynna integracja silnika spalinowego
  • Duży akumulator i zbiornik paliwa dla komfortu na długich trasach

Wady:

  • Ciasny trzeci rząd jak na SUV-a 5.2-meter
  • Skromny bagażnik z tanio wyglądającym wykończeniem
  • Trzykomorowe zawieszenie daje unoszenie bez opanowania
  • System Magic Carpet ma widoczne ograniczenia na złych drogach
  • Przyprawił mnie o mdłości w ciągu pięciu minut

Trzykomorowe zawieszenie i technologia czterech lidarów, obok stylizacji inspirowanej Maybach, mają wyróżnić flagowego Voyah spośród licznych rywali. Czy faktycznie to robią — to pytanie na tor testowy. Czekamy.

System audio 2.3 kW z 32 głośnikami brzmi przeciętnie — i ani ustawienia fabryczne, ani strojenie tego nie przezwyciężą.

Foto: Leonid Golovanov
To jest tłumaczenie. Oryginalny artykuł można przeczytać tutaj: Укачивающий гибрид Voyah Taishan в руках Леонида Голованова

Zastosuj
Proszę wpisać swój adres e-mail w polu poniżej i kliknąć „Subskrybuj”
Zapisz się i otrzymaj pełne instrukcje dotyczące uzyskania i korzystania z międzynarodowego prawa jazdy, a także porady dla kierowców za granicą