1. Strona główna
  2.  / 
  3. Blog
  4.  / 
  5. Kia Mohave Prestige vs Toyota Land Cruiser Prado 150 Prestige: Szczegółowe porównanie
Kia Mohave Prestige vs Toyota Land Cruiser Prado 150 Prestige: Szczegółowe porównanie

Kia Mohave Prestige vs Toyota Land Cruiser Prado 150 Prestige: Szczegółowe porównanie

Powiedzmy sobie wprost: te dwa SUV-y są bezpośrednimi konkurentami, niezależnie od tego, jak pozycjonują je działy marketingu KIA. Oparty na ramie Mohave oficjalnie plasuje się poniżej Prado w hierarchii marki, ale rynkowa rzeczywistość mówi co innego. Po rozmowach z sześcioma dealerami każdej z marek ustaliliśmy, że gdy pierwsze sto egzemplarzy Mohave wyprzedało się, rynkowa marża sięgnęła 17 700 dolarów — tyle samo co dopłata za miejsce w kolejce po deficytowe Porsche Cayenne.

Testowane Prado 2.8 Prestige jest niemal identyczne z modelem opisywanym w naszym poprzednim porównaniu SUV-ów ramowych. Wyposażone w adaptacyjne stabilizatory KDSS, to Toyota nie opuści salonu za mniej niż 88 500 dolarów, mimo oficjalnej ceny katalogowej poniżej 74 000 dolarów. Mohave Prestige utrzymuje lukę wynoszącą ok. 8 800 dolarów poniżej tej kwoty. Porównanie obu wersji w najwyższym wyposażeniu pozwala jak nigdy dotąd ocenić, który SUV oferuje więcej za pieniądze.

Przestrzeń w kabinie i komfort pasażerów

Porównanie foteli kierowcy Kia Mohave i Toyota Prado
Mohave (po lewej) potrzebuje lepszego fotela. Jest miękki i ma boczne wsparcie, ale oparcie nie jest zaprojektowane z myślą o ergonomii. Tańsze koreańskie samochody są wygodniejsze. Nawet niezbyt przyjazny fotel Prado jest bardziej komfortowy. Kierowca siedzi ok. pięciu centymetrów wyżej. Koło kierownicy ma szerszy zakres regulacji.

Mohave nie jest siedmiomiejscowym autem tylko z nazwy — naprawdę spełnia tę obietnicę. Przy wzroście 185 cm zapewnia wygodny zapas na kolana zarówno w drugim, jak i trzecim rzędzie siedzeń, dzięki rozstawowi osi dłuższemu o ponad 11 cm od Toyoty. Oto jak prezentują się obie kabiny:

  • Kia Mohave: Szersze otwory drzwi, duży kąt otwarcia drzwi, nieco więcej miejsca na ramiona, nowocześniejsze wnętrze, prawdziwa pojemność 7 osób
  • Toyota Prado: Więcej miejsca nad głową, więcej miejsca na kolana z przodu, lepsza ergonomia foteli, trzeci rząd siedzeń dostępny wyłącznie w topowej wersji Black Onyx (cena katalogowa ok. 85 000 dolarów, cena rynkowa ok. 97 000 dolarów)

Pod względem stosunku liczby miejsc do ceny Kia wygrywa bezapelacyjnie.

Silnik i osiągi układu napędowego

Większość nabywców Prado wybiera diesel 2.8L 1GD-FTV, który po liftingu w 2016 roku zyskał moc 200 KM. Mohave z kolei napędza turbodiesel V6 3.0L z rodziny S-II o mocy 249 KM, sparowany z 8-biegowym automatem Hyundai Powertech. Naszym zdaniem ten układ napędowy jest największym atutem Mohave.

Diesel V6 — często niedoceniany w gamie Hyundai-KIA — jest zaskakująco dopracowany:

  • Minimalne wibracje na biegu jałowym i pod obciążeniem
  • Precyzyjna reakcja na gaz, szczególnie w trybie Sport (obroty biegu jałowego rosną do 2 000 obr./min)
  • Płynne i logiczne zmiany biegów przez pierwsze 2 000 km przebiegu
  • Hamowanie silnikiem dostępne bez przełączania na tryb manualny
  • Głęboki, przyjemny dźwięk wydechu bez sztucznej chropowatości
Test przyspieszenia 0-100 km/h Kia Mohave vs Toyota Prado
Przy dwóch wciśniętych pedałach Prado startuje ostrzej. Mohave, dzięki płynnemu startowi, traci do dwóch i pół sekundy w sprincie 0–100 km/h. Według pomiarów Racelogic, na tym samym odcinku drogi, naładowane Mohave osiąga 0–100 km/h w 8,5 sekundy trzykrotnie z rzędu, podczas gdy Prado potrzebuje co najmniej 11,1 sekundy.

Liczby potwierdzają te obserwacje. Oba pojazdy ważą ok. 2,3 tony z kierowcą, ale różnica w odczuciach jest wyraźna. Przewaga Mohave przedstawia się następująco:

  • Przewaga pojemności silnika: 204 cc więcej niż diesel 2.8L Prado
  • Przewaga mocy: ok. 49 KM więcej
  • Przewaga momentu obrotowego: ok. 49 Nm więcej
  • Sprint 0–100 km/h: 8,5 s (Mohave) vs. 11,1 s (Prado)

Czterocylindrowy diesel Prado sprawia natomiast wrażenie pracującego na granicy możliwości. Reakcja na gaz jest nieliniowa, konwerter momentu nie blokuje się na niższych biegach, co powoduje wahania obrotów, a silnik wyraźnie wibruje pod obciążeniem poniżej 1 500 obr./min. Hamowanie silnikiem wymaga przełączenia na tryb manualny. Jak na pojazd w tej klasie cenowej, dynamika po prostu nie odpowiada cenie.

Opony, hamowanie i prowadzenie

Oba SUV-y jeździły na zimowych oponach bezdętkowych 265/60 R18 — ale różnych. Mohave był obuty w Nokian Hakkapeliitta R3 SUV, a Prado w Continental VikingContact 7. Wybór opon wyraźnie kształtuje charakter każdego z aut:

  • Prado (VikingContact 7): Cichsza kabina, lepsze wygłuszenie nierówności nawierzchni, ale miększy bieżnik pogarsza prowadzenie i stabilność w linii prostej. Hamowanie na świeżym śniegu i mokrej nawierzchni budzi niepokój — droga hamowania z 100 km/h przekracza 50 metrów
  • Mohave (Hakkapeliitta R3): Głośniejsze i twardsze, ale z wyraźnie lepszą przyczepnością. Trakcja przód-tył na śniegu to przyjemne zaskoczenie jak na tak ciężki pojazd, a kalibracja ABS dobrze współgra z zachowaniem opon
Biała Toyota Land Cruiser Prado i srebrna Kia Mohave obok siebie
Biała Toyota Land Cruiser Prado i srebrna Kia Mohave

Odczucia ze skrętu również różnią się między oboma pojazdami. Mohave wymaga faktycznie większego obrotu kierownicą w zakrętach — ok. 3,2 obrotu od oporu do oporu wobec 3,0 w Toyocie — ale elektryczne wspomaganie kierownicy jest lżejsze, czystsze i bardziej informatywne. W efekcie, mimo większych przechyłów nadwozia, Mohave sprawia wrażenie bardziej responsywnego i pewnego na szybkich drogach, lepiej trzyma pas w koleinach i aktywnie opiera się niezamierzonym zmianom pasa. Asystent utrzymania pasa ruchu włącza się domyślnie po uruchomieniu silnika — choć jak większość systemów wspomagania kierowcy, bywa dość natrętny w swoich ostrzeżeniach dźwiękowych.

Komfort długodystansowy i jakość zawieszenia

Zbiornik paliwa o pojemności 82 litrów w Mohave obiecuje zasięg ponad 700 km — kusząca liczba dla miłośników długich tras. Ale rzeczywisty komfort podróży na dystansie jest bardziej złożony. Oto szczera ocena:

  • Fotel Mohave: Miękki z bocznym wsparciem, ale z kiepskim profilowaniem anatomicznym — niewygodny podczas długich etapów, szczególnie przy stałej pozycji kolumny kierownicy
  • Oba samochody: Sprężyny stalowe (brak zawieszenia pneumatycznego), zbliżona jakość jazdy na gładkim asfalcie, wspólna niechęć do złączy nawierzchni i krótkich fal
  • Prado (z KDSS): Bardziej wrażliwy na pochylenie drogi, twardsze uderzenia, ale lepiej zaokrągla szczyty pionowych przyspieszeń
  • Mohave: Ostrzejsze reakcje na nierówności nawierzchni, zbiera hałas drogi w szerszym zakresie sytuacji

Test progów zwalniających mówi wszystko. Komfortowy limit Prado na progu jest wyraźnie wyższy. W Mohave dyskomfort pojawia się już powyżej 40 km/h, a praktyczny limit wynosi ok. 30 km/h. Im gorsza nawierzchnia, tym bardziej Toyota zyskuje przewagę. Warto zauważyć, że Toyota oferuje wygodniejszą alternatywę: wersja Elegance Plus bez KDSS jest miększa i tańsza — rzadki przypadek, gdy wydanie mniejszych pieniędzy realnie poprawia jakość życia.

Porównanie tylnego zawieszenia Kia Mohave i stabilizatorów KDSS Toyota Prado
Tylne zawieszenie Mohave jest niezależne, a skok odbicia zwiększono o 12 mm podczas liftingu. Zakres ugięcia osi Prado ze stabilizatorami KDSS jest o ok. dziesięć centymetrów większy, przez co LC150 jest znacznie trudniejszy do uniesienia koła. Oba nadwozia podatne są na skręcanie, a klapa bagażnika ulega deformacji.

Zdolności terenowe

To tutaj przepaść między oboma pojazdami staje się najbardziej widoczna. Prado posiada wyraźną strukturalną przewagę w terenie:

  • Toyota Prado: Stały napęd na cztery koła z dyferencjałem Torsen, blokada dyferencjału środkowego i tylnego, większy prześwit, lepsze kąty natarcia i zejścia, tylny hak holowniczy zintegrowany z zderzakiem, fabryczny hak holowniczy dostępny z instalacją elektryczną
  • Kia Mohave: Elektronicznie sterowany napęd AWD z wielopłytkowym sprzęgłem (brak ręcznej blokady 4H w aktualnej specyfikacji), wyłącznie 50% blokada tylnego LSD, dłuższy rozstaw osi zwiększa ryzyko osiadania na grzbiecie, brak fabrycznej opcji haka holowniczego (holowanie oficjalnie nieobsługiwane w homologacji typu)
Toyota Land Cruiser Prado w terenie
Toyota Land Cruiser Prado

Przestroga z testów: podczas jazdy z małą prędkością w piaskowni pod Ruzą w Rosji tylny zderzak Mohave został dosłownie wyrwany przez przeoczony betonowy parapet. Kosztorys naprawy ubezpieczeniowej od KIA wyniósł 1 330 dolarów, obejmując osiem wymienionych części i jedenaście pozycji robocizny — w tym rozdarty poszycie nadkola. Długi tylny zwis Mohave to realne ryzyko w technicznych sytuacjach terenowych, dlatego wielu właścicieli słusznie montuje haki holownicze od tunerów jako zabezpieczenie.

Porównanie stopnia wejścia Kia Mohave i progu drzwi Toyota Prado
Stopień wejścia Mohave jest niżej (270 mm od ziemi wobec 325 mm w Prado) i szerszy, co ułatwia wsiadanie. Zewnętrzna uszczelka utrzymuje otwory drzwiowe w czystości. Toyota oszczędza na gumowych uszczelkach, przez co przekroczenie wysokiego, zabrudzonego progu jest trudniejsze. Są za to wygodne uchwyty dla kierowcy. W Mohave jest tylko koło kierownicy — brak uchwytów.

Wartość odsprzedaży i stosunek jakości do ceny

Mimo swoich wad, Mohave zaskakująco dobrze utrzymuje wartość na rynku wtórnym. Trzyletnie egzemplarze po liftingu wyceniane są od 41 500 do niemal 50 000 dolarów w zależności od przebiegu — przyzwoite kwoty jak na koreański SUV. Turbodiesel V6 wyrobił sobie silną reputację pod względem niezawodności, co wspiera wartości rezydualny.

Prado, zgodnie z oczekiwaniami, kosztuje więcej: używane egzemplarze zaczynają się od 50 000 dolarów i idą w górę. Ale premia odzwierciedla coś realnego — większą wszechstronność w terenie, fabryczną zdolność holowania, szerszy ekosystem akcesoriów i reputację kabiny, budowaną przez dziesięciolecia.

Porównanie zużycia paliwa Kia Mohave i Toyota Land Cruiser Prado
Kia Mohave na pierwszym planie i Toyota Land Cruiser Prado w tle. Kia Mohave jest na ogół bardziej oszczędna. Nowoczesny diesel V6 i 8-biegowa automatyczna skrzynia biegów zapewniają lepsze spalanie na autostradzie niż czterocylindrowe diesle czy benzynowe silniki pożerające paliwo w Toyocie Prado.

Werdykt: Który wybrać?

Mohave przekonuje na papierze — i częściowo w praktyce. Jego silnik jest naprawdę doskonały, dynamika na autostradzie budzi zaufanie, a siedem miejsc to realna, a nie deklaratywna pojemność — i to w niższej cenie. Jednak to w gruncie rzeczy maszyna stworzona do miasta: wyjedź z nim w prawdziwy teren albo posadź kierowcę w fotelu na osiem godzin, a złudzenia zaczynają pryskać.

Warto też zadać sobie pytanie: czy ramowy SUV ma sens dla kupujących, którzy nie skorzystają z jego potencjału terenowego? Kia Sorento pokrywa podobny zakres potrzeb za mniejsze pieniądze. A jeśli Telluride — z nadwoziem samonośnym, silnikiem poprzecznie zamontowanym i napędem tylnym sterowanym sprzęgłem — kiedykolwiek dostanie diesla dorównującego osiągom V6, racja bytu Mohave stanie się jeszcze trudniejsza do uzasadnienia.

Prado jest pojazdem pełnym sprzeczności. Jest twardszy, głośniejszy i wolniejszy. Ale jest też szczery — nie udaje, że jest czymś, czym nie jest. Tam, gdzie kończy się droga, gdzie teren robi się poważny, zarabia na swoją cenę. Kupujący, którzy go wybierają — a robią to konsekwentnie — nie płacą za dane w arkuszu. Płacą za prostotę, solidność i pewność, że wywiezie ich z każdego miejsca, do którego wjadą.

To jest tłumaczenie. Oryginał możesz przeczytać tutaj: https://www.drive.ru/test-drive/kia/toyota/5fbe7fcdec05c4314700006e.html

Zastosuj
Proszę wpisać swój adres e-mail w polu poniżej i kliknąć „Subskrybuj”
Zapisz się i otrzymaj pełne instrukcje dotyczące uzyskania i korzystania z międzynarodowego prawa jazdy, a także porady dla kierowców za granicą