Przewracając kolejne karty historii motoryzacji, jesteśmy świadkami końca pewnej epoki dla dwóch legendarnych amerykańskich samochodów: Chevroleta Camaro i Dodge’a Chargera. Te kultowe modele pozostawiły niezatarty ślad w świecie motoryzacji, symbolizując moc i osiągi. Żegnamy te wyjątkowe pojazdy, a ich odejście wyznacza ważny etap przemian w branży samochodowej.
Chevrolet Camaro: legenda pony car żegna się z rynkiem

Chevrolet Camaro od lat był symbolem amerykańskich samochodów o potężnych osiągach. Jego historia, która w obecnej odsłonie rozpoczęła się od gruntownej modernizacji, teraz zostaje wstrzymana, a bezpośredniego następcy nie zapowiedziano. General Motors przyspieszył zakończenie produkcji względem pierwotnego terminu w styczniu 2024 roku, a ostatni samochód opuścił już linię montażową w stanie Michigan. Tym ostatnim Camaro jest coupé ZL1 1LE z edycji kolekcjonerskiej, w matowym kolorze Czarna Pantera, z charakterystycznymi detalami wnętrza, w tym tabliczką z numerem seryjnym na kierownicy. Seria ograniczona do zaledwie 350 egzemplarzy stanowi godne zakończenie 57-letniej historii Camaro.
To nie pierwszy raz, gdy produkcja Camaro się zatrzymuje
Nie jest to pierwszy przestój w produkcji Camaro. Po nieprzerwanej obecności od 1967 do 2002 roku model zniknął na siedem lat, po czym triumfalnie powrócił w 2009 roku, zachęcony sukcesem rywali — Forda Mustanga i Dodge’a Challengera. Teraz historia znów zostaje zawieszona, a spekulacje dotyczące przyszłości modelu — być może jako elektrycznego crossovera w duchu Forda Mustanga Mach-E — nie pozwalają miłośnikom marki stracić czujności.

Dodge Charger i Challenger: ostatnie zejście ze sceny

Dodge, należący do koncernu Stellantis, przygotowuje się do poważnej przemiany marki i zamierza pożegnać obecną gamę modeli, w tym produkowanego od lat sedana Charger oraz coupé Challenger. Rok modelowy 2023 był dla obu ostatnim; każdy otrzymał plakietkę „Ostatnie wezwanie” i był oferowany w nostalgicznych kolorach nadwozia zaczerpniętych z historycznej palety Dodge’a.


Siedem edycji specjalnych i kabriolet, który nie pochodzi z fabryki
W hołdzie dla dziedzictwa marki Dodge zapowiedział siedem edycji specjalnych nawiązujących do najbardziej znanych modeli z przeszłości. Będą prezentowane stopniowo, a finałem stanie się wielka premiera na listopadowych targach SEMA. W zaskakującym ruchu Dodge nawiązał również współpracę z firmą Drop Top Customs, aby zaoferować wersje Challengera z otwartym nadwoziem. Nie są to samochody fabryczne, lecz nawiązują do Challengerów z lat 1970 i 1971 i przenoszą klasyczny charakter do współczesności. Przeróbka obejmuje wzmocnioną podłogę, elektrycznie składany miękki dach oraz nieco mniejszą przestrzeń bagażową.

Durango pozostanie z nami nieco dłużej
Charger i Challenger z roku modelowego 2023 trafiły na rynek jesienią wraz z crossoverem Dodge Durango, produkowanym od 2010 roku. Durango odejdzie później, ale wcześniej powróci ekstremalny Durango SRT Hellcat. Wersja ta ma doładowany mechanicznie silnik Hemi V8 o pojemności 6,2 litra, mocy 720 KM i momencie obrotowym 875 Nm, a prędkość 60 mil na godzinę osiąga w 3,5 sekundy.
Żegnając te samochody, pozostawiamy za sobą dziedzictwo surowej mocy, pomysłowego wzornictwa i głębokiej więzi z miłośnikami motoryzacji na całym świecie. Ich odejście oznacza prawdziwą zmianę w krajobrazie motoryzacyjnym i otwiera drogę nowym pomysłom oraz być może jeszcze bardziej zelektryfikowanej przyszłości. Te ostatnie modele są świadectwem ich trwałej atrakcyjności i pokazują, jak szybko rozwijają się dziś stylistyka i technika samochodowa.
Koniec epoki: najważniejsze fakty
- Ostatnie Camaro: coupé ZL1 1LE, edycja kolekcjonerska, matowy kolor Czarna Pantera, zbudowane w stanie Michigan — 350 egzemplarzy
- Historia Camaro: 57 lat, z siedmioletnią przerwą między 2002 a 2009 rokiem
- Ostatnie Charger i Challenger: rok modelowy 2023, każdy z plakietką „Ostatnie wezwanie” i historycznymi kolorami
- Edycje specjalne: siedem, prezentowanych stopniowo, ostatnia na targach SEMA w listopadzie
- Kabriolet: przygotowany przez Drop Top Customs, nie jest samochodem fabrycznym — wzmocniona podłoga, elektryczny miękki dach, mniejszy bagażnik
- Nadal w produkcji: Durango, wytwarzany od 2010 roku, w wersji SRT Hellcat o mocy 720 KM i momencie 875 Nm
Najczęściej zadawane pytania
Czy Camaro zniknęło na dobre? Nie zapowiedziano następcy, ale model już raz wrócił po przerwie — jego produkcję zakończono w 2002 roku, a wznowiono w 2009 roku. Nadal mówi się o elektrycznym crossoverze w stylu Forda Mustanga Mach-E.
Jakie było ostatnie Camaro? Coupé ZL1 1LE z edycji kolekcjonerskiej, w matowym kolorze Czarna Pantera, z tabliczką z numerem seryjnym na kierownicy. Powstało tylko 350 sztuk.
Czy można kupić Challengera w wersji kabriolet? Tak, ale nie bezpośrednio z fabryki. Dodge współpracował z Drop Top Customs nad przeróbką nawiązującą do Challengerów z 1970 i 1971 roku.
Co teraz stanie się z Dodgem? Marka przechodzi przemianę pod skrzydłami Stellantisu. Charger i Challenger zakończyły historię na roku modelowym 2023; Durango pozostanie jeszcze przez pewien czas, a przed jego odejściem powróci SRT Hellcat.
Zdjęcie: Northside Chevrolet , Dodge, Chevrolet
To jest tłumaczenie. Oryginalne artykuły można przeczytać tutaj: W Ameryce wyprodukowano ostatniego Chevroleta Camaro oraz Dodge Charger i Challenger: ostatni rok modelowy i kabriolet
Opublikowano Luty 22, 2024 • 5m do przeczytania